RSS
poniedziałek, 31 października 2011
DECYDUJĄCA GRA (org. END GAME)

PRODUKCJA: USA \ KANADA

ROK: 2006

REŻYSERIA: ANDY CHENG

GATUNEK: SENSACYJNY

WYSTĘPUJĄ: CUBA GOODING JR.

JAMES WOODS

BURT REYNOLDS

ANGIE HARMON

JACK SCALIA

ANNE ARCHER

RECENZJA: Podczas uroczystości ginie prezydent USA (Scalia). Alex Thomas (Gooding), jego najbliższy ochroniarz, przejmuje kulę, ale ta przebija mu dłoń i godzi w prezydenta. Trauma i żałoba nie tylko wśród narodu, ale i najbliższych. Podczas gdy Thomas zalewa smutki i porażkę, śledztwo rozpoczyna dziennikarka Kate Crawford (Harmon). Dzięki bezdomnemu Kate chwyta ślad i zaczyna iść po nitce do kłębka - jednak wszyscy, z którymi miała kontakt chwilę potem giną. Kate dociera do pijaniutkiego Alexa, dla którego ma rewelacje, ale ten nie specjalnie chce jej uwierzyć - sytuacja się zmienia, kiedy w trakcie ich rozmowy wybucha łódź agenta Thomasa i zostają ostrzelani przez dwóch bandytów. Wspaniałe wyszkolenie Alexa ratuje mu życie. Rozpoczyna się pościg, ale, jak to powiedział generał Montgomery (Reynolds), im głębiej kopiesz, tym mniej ci się to podoba. Kto zlecił zabójstwo prezydenta? Przecież to ktoś z najbliższego otoczenia! Jaki był motyw? Polityczny nie, bo prezydent kończył urząd. Pieniężny? E tam. Został tylko jeden... Kto kazał zabić prezydenta? Alex oczywiście się dowiaduje, ale...

No właśnie, to 'ale' jest najciekawszym punktem tego filmu. W zasadzie jest to niczego sobie sensacja: są strzelaniny, wybuchy, pościgi, jest ładna Harmon i przystojny Gooding... Kilka akcji było zdrowo przesadzonych, a la Rambo Norris, ale co tam. Dość wartka akcja, która jednak przyspieszała lub zwalniała od akcji do akcji, coraz to nowe poszlaki i fakt, że do końca nic nie wiemy razem z agentem Thomasem, powoduje, że oglądamy film do końca. Bo tak generalnie to jest on dość przeciętny... No i Reynolds, odgrzewany kotlet... Coraz gorszy, bez kitu...  

OCENA: ♦♦♦◊◊

23:22, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 października 2011
CZARNY ŁABĘDŹ (org. BLACK SWAN)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2010

REŻYSERIA: DARREN ARONOFSKY

GATUNEK: DRAMAT PSYCHOLOGICZNY

WYSTĘPUJĄNATALIE PORTMAN

WINONA RYDER

VINCENT CASSEL

MILA KUNIS

BARBARA HERSHEY

RECENZJA: Nina Sayers (Portman) tańczy w nowojorskim balecie,którego sztandarowym utworem jest Jezioro Łabędzie z lekko już przebrzmiałą gwiazdą, Beth McIntyre (Ryder). Młode solistki narzekają, że przydałoby się zatrudnić kogoś nowego na jej miejsce. I wreszcie tak się stało, ale Nina nie dostała głównej roli - dlatego, że chciała być zbyt idealną tancerką. Jednak reżyser dał jej tę szansę, przez co mocno podpadła koleżankom z zespołu, szczególnie Beth i Veronice (Solo). Dziewczyna poznaje nową tancerkę - Lily (Kunis), którą ciągle gdzieś spotyka, ale nie ma okazji się poznać. Nina pracuje ciężko - zbyt ciężko. Na jej ciele pojawiają się rany, ale czy są prawdziwe, czy tak się tylko Ninie wydaje? A jej matka, chora nadopiekuńczością, z pewnością niezrównoważona artystka. Thomas (Cassel), reżyser, próbuje wycisnąć z niej wszystkie soki i uwieść, trenując, całując i... odtrącając. Nina ma coraz więcej zwidów, ma wysypkę, którą wciąż nieświadomie rozdrapuje, czuje się coraz gorzej. Dzień premiery się zbliża. W noc poprzedzającą występ Lily zjawia się w domu u Niny i zabiera ją do klubu na noc, aby się rozluźniła. Ta chętnie przystaje na propozycję, wyprowadzona z równowagi przez swoją matkę. W klubie Nina zażywa dawkę rohpynolu, popija to drinkami i ma totalny odlot. To, co dzieje się później, to jeden wielki, zły sen. Co się dzieje z Lily? Co się dzieje z Beth? Z mamą? Co się dzieje z samą Niną? Wreszcie nadszedł wieczór premiery. Występ był oszałamiający, a w szczególności ostatnia scena. Ostatnia.
Wow, ufff... Długo pewnie będę zbierał szczękę z podłogi i siebie do kupy. Aronofsky wyrzeźbił nieprawdopodobny i świeży film, który trzyma w napięciu do samego końca, pomimo, iż z pozoru pomysł dobry na dramat psychologiczny w balecie może się wydawać kretyński. Kamera pracuje w taki sposób, że ciarki przechodzą, wszystko skręcone jest z niesamowitym wyczuciem i klimatem. Aktorska gra stoi na najwyższym poziomie - w końcu Natalie Portman wiele lat ćwiczyła balet. Ale nie tylko ona tutaj błyszczy. Barbara Hershey jako zaborcza, nadopiekuncza matka, Winona Ryder jako stara balerina, odsunięta na tor boczny i Mila Kunis, pragnąca przejąć rolę Królowej Łabędzi grają wybornie. No i budowaną godzinę akcję kończy mało przewidywalny finał - bez happy endu. Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć. Wybitne arcydzieło. 

OCENA: ♦♦♦

22:16, nomaderro
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 października 2011
MAŁOLATY NA OBOZIE (org. DADDY DAY CAMP)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2007

REŻYSERIA: FRED SAVAGE

GATUNEK: FAMILIJNY

POLSKI DUBBING: CUBA GOODING JR.

PAUL RAE

LOCHLYN MURNO

RICHARD GANT

SPENCIR BRIDGES

TAMALA JONES

RECENZJA: Charlie prowadzi nieźle prosperujące przedszkole, ma żonę, synka i przyjaciela Phila. Ich żony zdecydowały, że wyślą synków na obóz. Mieli jechać do obozu Canola, jednak z sentymentu pojechali do  Driftwood, żeby zobaczyć, jak wygląd ICH stary obóz. Jednak ku swemu przrażeniu odkryli, że obóz wali się ku upadkowi, za to Canola świetnie prosperuje, szczególnie dzięki staremu wrogowi Charliego i Phila - Lance'a. Charlie w przypływie desperacji kupuje Driftwood i postanawia urządzić tu prawdziwy obóz. Nie mogą wybrzydzać, więc przyjmują grupy jak leci... Jednak już po pierwszym dniu obozu letniego wiekzość rodziców zwątpiła i zabrała dzieci... Na pomoc został wezwany ojciec Charliego - pułkownik Buck Hinton. Zaatakowany przez Lance'a pułkownik naprawdę się wkurza i przystępuje z dzieciakami do ataku - wreszcie odbijają skradzioną flagę. Charlie podejmuje wyzwanie i przystępuje do olimpiady między obozami. Jest pewien mały problem: Charlie to pierdoła, dzieciaki jak dzieciaki, ale wszyscy w Canoli mają świetny sprzęt, czego brak w Driftwood. A do tego pułkownik poczuł się urażony tym, że jego syn nim gardzi, co niechcący podsłuchał i zabrał się z obozu. Morale upadło.Czy charlie zdąży zatrzymać ojca, aby nie odjeżdżał? Sprowadzi go z powrotem na olimpiadę? Driftwood wygra z Canolą? No cóż, to amerykańska komedia familijna, nie na siły, musi być happy end.
Co za tandeta :P To film na niedzielne przedpołudnia, żeby obejrzeć go przy śniadaniu z całą rodzinką. Dzieciaki będą pękać ze śmiechu z głupawych wypadków: bąków, potknięć, walnięć, beknięć i innych przypadków, mamy będą się wzruszać z okazji pojednania pułkownika z synem, panowie bedą mogli poemocjonować się zawodami na końcu. Dla każdego coś miłego. Ale to tandeta, nie oszukujmy się. Mimo Cuby Goodinga, który stanowi tu o obsadzie, bo reszta aktorów, nie oszukujmy się znowu, to trzecia liga, film nie porywa absolutnie. Parę razy się uśmiechnąłem, końcówkę obejrzałem z zainteresowaniem, ale cały film jest wtórny i kompletnie nie zaskakujący... W zasadzie zadowolone będą tylko dzieciaki - te młodsze...   

OCENA: ♦♦♦◊◊◊



20:45, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 października 2011
PORWANIE (org. ABDUCTION)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2011

REŻYSERIA: JOHN SIGLETON

GATUNEK: SENSACJA

WYSTEPUJĄ: TAYLOR LAUTNER

LILY COLLINS

ALFRED MOLINA

SIGOURNEY WEAVER

MICHAEL NYQVIST

JASON ISAACS

MARIA BELLO

DENZEL WHITAKER

RECENZJA: Nathan Harper jest zwyczajnym nastolatkiem w dość bogatej dzielnicy. Chodzi do college'u, ma kilku kumpli, z którymi imprezuje i dziewczynę, Karen, która mu się szalenie podoba. No i kochających rodziców, choć może wydawać się inaczej, kiedy oglądamy, jak ojciec szkoli skacowanego Nata i leją się w ogródku. Sielanka się kończy, kiedy dzieciaki dostały  pracę z WOSu. Nathan wraz z Karen otrzymali pracę na temat zaginionych dzieci - w czasie przeszukiwania internetu natykają się na zdjęcia chłopca, łudząco podobnego do Nathana... Kiedy Nathan, przejęty znaleziskiem zaczyna dowiadywać się prawdy, jego, jak się okazało, przyszywani rodzice zginęli od kul płatnych morderców, a dom wyleciał w powietrze. Od tego momentu zaczyna się nieustanny pościg za Nathanem - co gorsza, wplątana została w to Karen. Nie ma komu ufać, zewsząd nadchodzą osoby pragnące zabić Nata. Wszystko przez telefon, na którym zaszyfrowane są nazwiska sprzedajnych polityków. Ich listę ukradł prawdziwy ojciec Nathana niejakiemu Kozłowowi, byłemu agentowi z Serbii. Jak się skończy ten pościg za listą i... życiem?
Obsada filmu może wskazywać na to, że jest to film pod młodzieżową publiczkę - ale tylko częściowo. No bo z jednej strony znany ze 'Zmierzchu' Lautner, czy inna 'Królewna Śnieżka' Lily Collins, ale i z drugiej doskonała Weaver, Nyqvist, młody Whitaker, czy charakterystyczny Molina. Razem daje to ciekawe połączenie - doświadczenie z młodością. Bo ci młodzi aktorzy dali radę, starsi zagrali bardzo pozytywnie. Jeśli dodamy wartko poprowadzoną akcję i nieźle skręcone sceny pościgów - to otrzymujemy całkiem niezłą sensację. No, może i były wpadki, jak np. jakim cudem Nathan wyjechał motorem, który wcześniej zaprowadził do garażu - przecież dom wyleciał w powietrze dosz-częt-nie! I film rozpędzał się lekko za długo... No, ale nie będę się bardzo czepiać. Film trzyma w napięciu i zapewnia właściwą rozrywkę na sobotni wieczór - a o to tu chodzi.

OCENA: ♦♦♦◊◊

18:12, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 października 2011
PRZYPADKOWA DZIEWCZYNA (org. SLIDING DOORS)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 1998

REŻYSERIA: JETER HOWITT

GATUNEK: OBYCZAJOWY \ DRAMAT

WYSTEPUJĄ: GWYNETH PALTROW

JOHN HANNAH

JOHN LYNCH

JEANNE TRIPPLEHORN

SILIJE SALOMONSEN

RECENZJA: Pewnego dnia Helen (Paltrow) wyszła do pracy, ale ledwo tam doszła, okazało się, że ową pracę straciła. Od tego momentu życie Helen toczy się na dwóch równoległych płaszczyznach - jedna Helen zdążyła na metro i nakryła swojego faceta na zdradzie. Poznała jednak niejakiego Jamesa (Hannah), który znacznie ułatwił przełknięcie porażki. Helen zmienia fryzurę i znajduje lepszą pracę. Druga za to spóźniła się, prawie została okradziona i do tego rozwaliła sobie głowę. Jednak nie nakryła Gerry'ego (Lynch) i ich wspólne życie toczyło się dalej. We trójkę - bo przecież Helen nic nie wie o tej trzeciej - Lydii (Tripplehorn), która zaczyna być naprawdę przykra. A Gerry trzęsie się o to, żeby sprawa się nie wydała. Tym bardziej, że Helen okazała się być w ciąży... Nie tylko ona zresztą... Tymczasem w życiu pierwszyej Helen pojawił się znów Gerry i ponownie skomplikował sprawy. Która z alternatywnych historii skończy się dobrze? Czy w ogóle któraś?
Pomysł na film jest bardzo intrygujący - przez cały czas obserwujemy dwie różne historie - ale wciąż średnio szczęśliwe dla Helen - w jej życiu faceci ciągle okazują się skurczybykami (no, przynajmniej Gerry, koleś z wyjątkowym talentem do pakowania się w problemy), ale zakończenie... No dobrze, jest ciężkie do przewidzenia i to świetnie. Film reklamuje się jako komedia romantyczna, ale to nie prawda. Jest to nakręcony z jajem dramat, i to mi się tu podobało. Nietuzinkowo opowiedziana akcja, zaskakujące zakończenie i ciekawa fabuła. No i oczywiście aktorzy, którzy zagrali naprawdę dobrze. Czego można chcieć więcej? Akcji? Hmm... to nie film sensacyjny... 

OCENA: ♦♦♦◊◊

14:45, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 października 2011
PIEKIELNE SĄSIEDZTWO (org. HOOD OF HORROR)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2005

REŻYSERIA: STACY TITLE

GATUNEK: HORROR

POLSKI DUBBING: SNOOP DOGG

ERNIE HUDSON

DANNY TREJO

ANSON MOUNT

JASON ALEXANDER

DIAMOND DALLAS PAGE

RECENZJA: Przez chłopaka, uczestniczącego w strzelaninie, ginie jego młodsza siostra. Rozżalony, trafia na zaplecze jakiegoś podwórka, gdzie napotyka... samego diabła. Ma on dla niego pakt: jego życie, za życie siostrzyczki. Chłopak oczywiście się zgadza i podrzyna sobie gardło. W ten sposób mała odżywa, a chłopak staje się diabłem - Wielkim Psem Gończym Piekieł. Pies oprowadza nas po trzech sytuacjach, gdzie zbyt duża ilość grzechów kończy się źle. W pierwszej scenie mamy młodą graficiarkę, która w zemście nadużywa danej jej przez diabła mocy. W drugiej synalek dowódcy z Wietnamu zamierza wypędzić weteranów z kamienicy, którą ojciec  chłopaka podarował im aż do ich śmierci, synalek chce zyskać kamienicę dla siebię - ktoś tu zginie! Trzecia historia opowiada o zbyt pysznej gwieździe - i do czego prowadzi chęć sławy...
Cóż, jak na horror jest to nieco zabawne. Snoop Dogg oprowadza nas po krainie piekieł, będąc narratorem po wszystkich zdarzeniach, których jesteśmy świadkami. Straszne? Czasem paskudne, to prawda (szczególnie opcja z butelką w głowie robi wrażenie), ale... Do horroru to trochę brakuje. Denerwujące są zwłaszcza wstawki narracyjno-moralizatorskie Snoopa. Taka rapowa straszna opowiastka, dla fanów Snoopa. Głupawe.

OCENA: ♦♦♦◊◊

18:30, nomaderro
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 października 2011
PO DRUGIEJ STRONIE (org. OTHER END OF THE LINE)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2008

REŻYSERIA: JAMES DODSON

GATUNEK: KOMEDIA ROMANTYCZNA

WYSTEPUJĄ: JESSE METCALFE

SHRYA

AUSTIN BASIS

TARA SHARMA

RECENZJA: Granger ma swoją firmę reklamową i zabiega o lukratywny konktrakt z siecią hoteli. Niestety, pierwsze podejście schrzanił, ale udało mu się ubłagać szefa, żeby dał im jeszcze jedną szansę. Ten, żeby zapoznać ich ze specyfiką swoich hoteli, zaprosił ich do San Francisco, na party w jednej z placówek. Tymczasem w Indiach, w jednym z banków, pracuje Priya, młoda konsultantka, mająca niedługo wyjść za mąż, za obcego faceta, bo, jak nakazuje tradycja, męża wybierają rodzice. Jednak dzwoniąc do jednego z klientów banku, poznaje Grangera i jego głos i bezpośredniość ją urzekają. Telefoniści z Indii mają amerykańskie tożsamości i udają Amerykanów - a Priya (ups, Jennifer) ma niby mieszkać w San Francisco... Więc kiedy Granger dowiaduje się, że jedzie do SF, usiłuje się spotkać z miłą Jennifer (ups, Priyą). Ona kombinuje, wymiguje się, jednak... wsiada w samolot i po kryjomu leci do Stanów. Oczywiście spotykają się, przeżywają miłe chwile, po czym na scenę wkraczają jej szaleni rodzice i robiąc wściekłą awanturę, zabierają córę do Indii na ślub. Swoje trzy grosze dokłada była dziewczyna Grangera... I mamy impas: Granger został w USA, Priya odleciała do Indii. Jak to się skończy, warto obejrzeć samemu :)
Bo bardzo to miła komedia romantyczna, główni bohaterowie są sympatyczni, nie główni też, historia może miałka, ale tu nie chodzi o głębię przekazu, tylko sympatyczny wieczór filmowy dla dwójki. Film jest zabawny i ciepły, rodzina Priyi jest nieco zwariowana, ale doskonale to ubarwia akcję. Mimo, że nie jestem fanem komedii romantycznych, bawiłem sie przyzwoicie i nie żałuję 100 minut przed ekranem. To troszkę więcej niż zwyczajna hamerykańska komedyjka z gwiazdorską obsadą. Tutaj gwiazd nie ma (no, jest indyjska, ale kto ich zna poza Indiami...:P) ale to wychodzi jedynie filmowi na dobre. Bardzo sympatycznie.

OCENA: ♦♦♦◊◊◊

21:36, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk