RSS
środa, 22 września 2010
PIŁA IV (org. SAW IV)

 

PRODUKCJA: USA \ KANADA

ROK: 2007

GATUNEK: HORROR

REŻYSERIA: DARREN LYNN BOUSMAN

WYSTĘPUJĄTOBIN BELL

COSTAS MANDYLOR

SCOTT PATTERSON

BETSY RUSSELL

ATHENA KARKANIS

LYRIQ BENT

 

RECENZJA: Niewiele horrorowych serii daje sie oglądać aż do 4-tego odcinka. A Piła nie zwalnia! Sam film zaczyna się od sekcji zwłok Johna, czyli Jigsawa, który raczył zejść w części poprzedniej. Sekcja jest pokazana dobitnie realistycznie i rzeczowo, więc jak ktoś jest obrzydliwy i nie może patrzeć na zdejmowanie skóry głowy z czaszki, niech daruje sobie pierwsze parę minut. Otóż w trzewiach Jigsawa znaleziono kasetę z kolejną grą. Detektywi Hoffman i Riggs muszą wejść w grę, aby odnaleźć kontynuatora gry Jigsawa. Obok jest jeszcze dwójka agentów: Strahm i Perez. Przy okazji szukają jeszcze jednego z agentów, który przepadł kilka odcinków wcześniej i pewnie już nie żyje... Riggs wchodzi w tę grę. Piła prowadzi go przez różne miejsca, gdzie ma nauczyć się nie pomagać potrzebującym, bo nie zawsze na to zasługują... Agent Strahm za to prowadzi śledztwo i przesłuchuje byłą żonę Johna Jigsawa. Poznajemy historie jego życia i dowiadujemy się dlaczego został opętany żądzą mordu. Szczerze mówiąc, autorzy filmu mnie nie przekonali tą historią, ale może jakiś nieczuły jestem... Kiedy Riggs dociera wreszcie do końca, okazuje się on zupełnie zaskakujący i mało przewidywalny. W czwartej części może fajerwerków nie ma, ale są kolejne, ciekawe pomysły na odbieranie życia i hektolitry krwi, cieknące z ekranu. Nie jest to jednak tuzinkowy horror, więc fani gatunku będą raczej zadowoleni, chociaż to oczywiście nie to samo, co część pierwsza.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

czwartek, 16 września 2010
SHREK FOREVER

PRODUKCJA: USA

ROK: 2010

GATUNEK: KOMEDIA

REŻYSERIA: MIKE MITCHELL

POLSKI DUBBINGZBIGNIEW ZAMACHOWSKI

JERZY STUHR

ADAM FERENCY

AGNIESZKA KUNIKOWSKA

CEZARY ŻAK

WOJCIECH MALAJKAT


RECENZJA: Każdy facet ma czasem dość wszystkiego i ma ochotę piżgnąć to w cholerę i dać sobie spokój. Shrek właśnie dotarł do tego punktu, kiedy przytłoczony codziennością stwierdził, że ma tego serdecznie dość i on, Shrek, to równie serdecznie chrzani. Gdzie te czasy, kiedy bezkarnie hasał po bagnie i straszył okoliczną ludność? Kłótnię Fiony i Shreka podsłuchał nieopatrznie Rumplestiltskin, mający w zanadrzu setki ofert na spełnienie życzenia. Sęk w tym, że koszt takiego życzenia jest wypisany tym najmniejszym druczkiem na umowie... Shrek oddał więc karłowi jeden dzień ze swego życia, w zamian za powrót do normalności. Ach cóż to były za piękne momenty, kiedy ogr ganiał znów ludność po całym mieście, siejąc panikę... Aż do momentu, kiedy został pojmany przez czarownice i doprowadzony do Rumplestiltskina. Jego alternatywny świat mało spodobał się Shrekowi. To karzeł rządi Zasiedmiogrodem, ma na swoje usługi wielką Gęś i wszystkie czarownice, a ogry to przedmiot polowań. Co gorsza, Fiona to herszt rebeliantów ogrowych i w ogóle go nie pamięta! Tak samo jak Osioł i mocno utyty Puszek! Jedynym sposobem powrotu do starej postaci żeczy był znowu ten nieszczęsny pocałunek miłości... Tylko jak tu rozkochac w sobie hardą przywódczynię ogrów?? No cóż, raz mu się udało, to pójdzie i drugi raz... Tylko jak? Zobaczcie sobie sami. Czwarta część Shreka nie powala tekstami i dowcipami (no, jak Osioł sypnął, że składa OREGANO, to wszyscy jednak padli ze śmiechu!), fabuła jest raczej poważna i bardziej... dorosła. Wiecie, miłość i niedocenianie jej, wartość rodziny i takie tam. Pod płaszczykiem zabawnej kreskówki przemycono bardzo poważne treści, dlatego widz nie skręca się już ze śmiechu co drugi wers tekstu, tylko ogląda i myśli... Ciekawe ilu facetów zgadza się ze Shrekiem, oglądając pierwszy kwadrans? Ilu widzi w nim swoje odbicie...? Może to głupio zabrzmi, ale ten odcinek Shreka jest głęboki.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

poniedziałek, 13 września 2010
ULTIMATUM BOURNE

 

PRODUKCJA: USA \ NIEMCY

ROK: 2007

GATUNEK: SENSACJA

REŻYSERIA: PAUL GREENGRASS

WYSTĘPUJĄMATT DAMON

JULIA STILES

ALBERT FINNEY

EDGAR RAMIREZ

 

RECENZJA: Kim jest Jason Bourne? Tego właśnie desperacko usiłuje się dowiedzieć... Jason Bourne. Ścigany przez agentów CIA ima się jakichkolwiek punktów zaczepienia, ponieważ nie pamięta nic. Wie tylko, że jest agentem CIA i zabił wielu ludzi. Krucjata Bourne'a opowiadała o tym, jak Bourne odszukuje swoje ofiary, bo nie pamiętał imion, tylko prześladowały go same twarze. Tutaj jednak wpada na trop dziennikarza, który dotarł do ważnych informacji, jednak dziennikarz został szybko zlikwidowany przez agentów. Bourne z łatwością przedostaje się między Rosją, Anglią, Marokiem i USA, uparcie dążąc do odkrycia prawdy. Pomagają mu dwie agentki CIA i jego misja kończy się sukcesem - odkrywa wreszcie swą tożsamość. W filmie nie ma czasu na oddech. Ciągłe pościgi, walki, rajdy samochodowe ulicami miast... słowem film ma wszystko to, czego filmowi akcji potrzeba. Jedyne co może drażnić, to wyjątkowa niezniszczalność naszego bohatera, który z największych wybuchów i wypadków wychodzi lekko tylko posiniaczony. No i pewne błędy logiczne, które są widoczne dość dobrze: kiedy Bourne wychodzi z radiowozu, którym uciekał (nawiasem mówiąc, jak on to przeżył???), nie ma torby z którą jechał. A później ma! Ot cud! Podobnie jak jego finałowy skok do rzeki z dachu biurowca - skąd tam nagle rzeka? I to tak blisko budynku? Kurde, to NY,a nie Wenecja! Podsumowując jednak, niezła sensacja, choć typowo amerykańska spod znaku zabili go i uciekł.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

niedziela, 12 września 2010
WAHADEŁKO

PRODUKCJA: POLSKA

ROK: 1981

GATUNEK: DRAMAT PSYCHOLOGICZNY

REŻYSERIA: FILIP BAJON

WYSTĘPUJĄJANUSZ GAJOS

MIROSŁAWA MARCHELUK

HALINA GRYGLASZEWSKA

DOROTA STALIŃSKA

JACEK ODROWĄŻ-PIENIĄŻEK

 

RECENZJA: Michał to dość ciężki przypadek. Jest ciężko chory - astma, padaczka (wahadełko w lekarskim slangu), paranoja... Siedzi w domu, a usługuje mu jego siostra, niezwykle służalcza Alina. Nie jest w stanie się sprzeciwić Michałowi; hoduje jedynie wielkiego kabaczka, czy coś w tym stylu... Mieszkają razem z mamą, przodowniczką pracy na kolei, która siedzi całymi dniami w ogródku. Michał gnije w wyrku, grozi pocięciem się i robi filozoficzne wywody. Alina z kolei cierpi, a mama grzebie w ogródku. Pewnego dnia przychodzi pani Laskowska z komitetu (jakie ma sztuczne paznokcie!!!! Wow! Stalińska wygląda nie do poznania), bo komitet chce zrobić kilka uroczystości z przodowniczką pracy z okazji Dnia Kolejarza. Biedna kobieta nic nie rozumie: Michał pierdzieli głupoty, wmawiając jej, że mama nie żyje, Alina potakuje, zaraz wchodzi mama i mówi kompletnie odwrotne rzeczy. Laskowska macha skofundowana swoim zegarkiem... To wahadełko... Do tego Michał dostaje ataku... Przez to cholerne wahadełko... Kobieta chyba już nie wróci... i te przebitki z sanatorium, gdzie spędzał dzieciństwo Michał...
Ciężki to film, niby klasyka, ale jest to porcja ciężkostrawna, jedynie dla koneserów. Coś jak jeden z tych serów, niezwykle wytwornych, które jednak śmierdzą jak cholera. I taki jest ten film. Dla smakoszy.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

piątek, 10 września 2010
AMERYKAŃSKI PRZYJACIEL (org. DER AMERIKANISCHE FREUND)

PRODUKCJA: NIEMCY \ FRANCJA

ROK: 1977

GATUNEK: KRYMINAŁ, DRAMAT

REŻYSERIA: WIM WENDERS

WYSTĘPUJĄDENNIS HOPPER

BRUNO GANZ

NICHOLAS RAY

RAOUL MINOT

LISA KREUZER

GERARD BLAIN


RECENZJA:  Jonathan ma żonę, dziecko i jest chory. Pracuje jako ceniony ramiarz i konserwator obrazów. Na aukcji poznaje Toma, Amerykanina zajmującego się handlem obrazami. Przy okazji ktoś rozsiewa plotkę, że Jonathan jest śmiertelnie chory i niebawem umrze. Dlatego zgłasza się do niego pewien Francuz z propozycją, aby zabił w Paryżu jakiegoś mafioza. Zapewniłby za pieniądze za zlecenie byt synkowi - sam przecież niedługo umrze. Przy okazji zrobią mu badania w Paryżu. Jonathan jedzie do kliniki, a w tak zwanym międzyczasie zabija faceta w metrze. Dalej idą już za ciosem - kolejne zlecenie, kolejny pacjent do odstrzału, tym razem w pociągu do Hamburga. Jonathan, zwykły ramiarz, mógłby sobie nie poradzić z mafiosem i jego ochroną, gdyby nie pomoc Toma. Wykonują zlecenie, ale ktoś sie wygadał - mafia jest na tropie. Co gorsza, żona Jonathana po kolejnej kłótni, wyprowadza się z domu. Tom i John muszą się obronić, dlatego czatują na gangsterów w willi Toma. W pozbyciu się ciał pomaga im żona, która pojawia się, aby ściągnąć Johnatana do domu. Końcówka jest jednak dość... trudna do przewidzenia. Film jest dość ciężki i nieco zbyt długi, choć atmosfera zagrożenia rośnie i czasami człowiek patrzy w napięciu na akcję. Choć z tych 2 godzin dałoby się zrobić 1 h 20 i film byłby dynamiczniejszy. Ale mimo dłużyzn i tak jest dobry i warto go obejrzeć. A końcówki nie zgadłem i dobrze.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

poniedziałek, 06 września 2010
APT APARTAMENT

 

PRODUKCJA: KOREA PŁD.

ROK: 2006

GATUNEK: HORROR

REŻYSERIA: BYEONG-KI AHN

WYSTĘPUJĄSO-YOUNG KO

SEONG-JIN KANG

HIE-JIN JANG

GYU-MIN KIM

JU-SEOK LEE


RECENZJA:  Se-Jin to młoda, acz samotna dekoratorka wnętrz. Biega, pracuje, mieszka w pewnym apartamentowcu w Seulu, taki moloch okno w okno. Biegając tak sobie, poznała dziewczynę z bloku obok, kaleką Yu-yeon, która opiekują się sąsiedzi. Wracając pewnego wieczora, Se-Jin została prawie wciągnięta pod metro przez dziewczynę, która popełniła samobójstwo. Co gorsza, w bloku obok również zaczęto popełniać tajemnicze samobójstwa. Przerażona i zaintrygowana Se-Jin zaczyna obserwować blok i okazuje się, że za każdym razem, kiedy ktoś ginie, wszystkie światła gasną o 21:56. Obserwując blok, dowiaduje się, że sparaliżowana Yu-yeon nie ma słodkiego życia, ci wspaniali sąsiedzi, którzy opiekowali się Yu-yeon bili ją i maltretowali. Po serii kolejnych makabrycznych samobójstw Se-Jin poznaje jeszcze młodą Jung-hong z przeciwka, z którą się zaprzyjaźnia. Dziewczyna nagrywa się na kamerę ok. 22 i oglądają nagranie obydwie następnego dnia. Jung-hong nic nie pamięta. Na kamerze widać, jak punktualnie o 21:56 gasi światło i siada na łóżku. Obok niej pojawia się postać. Postać za każdym razem przemyka po korytarzach z potwornym chrzęstem. I ciągle ktoś ginie. Sprawę rozwiązuje wraz z nimi detektyw Na-Sun, do spółki z Se-Jin, ale tylko jedno z nich dobrze na tym wyjdzie. Choć z drugiej strony, patrząc na zakończenie... Dośc typowy to azjatycki horror, apartamentowiec nawiedzany przez duchy, gigantyczny klimat i poczucie napięcia przez prawie cały czas... Film to bez typowo amerykańskich hektolitrów krwii, ale to nie jest potrzebne. Jedyne co mi tu zgrzyta, to drobne nieścisłości w ciągłości fabuły - bo samobójstwo Yu-yeon trochę zaskakuje, kiedy okazało się, że nastapiło na początku filmu, podczas gdy ona cały czas w nim była... Ale to szczegół, fajny film, dość mocny.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

piątek, 03 września 2010
ZABIĆ PREZYDENTA (org. THE ASSASSINATION OF RICHARD NIXON)

PRODUKCJA: USA \ MEKSYK

ROK: 2004

GATUNEK: DRAMAT PSYCHOLOGICZNY

REŻYSERIA: NIELS MUELLER

WYSTĘPUJĄSEAN PENN

DON CHEADLE

JACK THOMPSON

NAOMI WATTS

 

RECENZJA: Rany, ludzie to mają ostro nawalone w głowach... Film oparty na faktach opowiada o Samie Bicke, sfrustrowanym, zakompleksionym sprzedawcy mebli, który nie może pogodzić się z wciskaniem ludziom kitu. Żona od niego odeszła, bo nieudacznik, kumpli w sumie nie ma, bo głupi... Został mu tylko jeden przyjaciel, czarny mechanik Bonnie. Sama nikt nie rozumie, Sam nie rozumie zasad rządzących światem, żona go już nie chce, bank nie chce przyznać mu kredytu na rozwinięcie firmy... Nawet w Czarnych Panterach go nie chcą... Frustracja rośnie przez godzinę i kwadrans filmu, w sumie frustracja widza również, bo ile mozna oglądać porażek jednego faceta i jego motania się między pracą a myślami? Ostatnie 15 minut to wybuch owej frustracji Sama - wymyślił bowiem plan, że porwie samolot i wleci z nim do Białego Domu, aby zabić 'głowę hydry', czyli prezydenta Nixona. Jak zakończyła się jatka na lotnisku, zobaczcie sami - o ile dotrwacie do końca. Pomimo błyskotliwej gry Penna, film to bowiem nie dla każdego, dość cięzki dramat obyczajowy, studium depresji i obłędu, a to nie temat na sobotnie popołudnie. Dla koneserów raczej.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk