RSS
wtorek, 31 sierpnia 2010
MAŁA WIELKA MIŁOŚĆ (org. EXPECTING LOVE)

 

PRODUKCJA: USA \ POLSKA

ROK: 2008

GATUNEK: KOMEDIA ROMANTYCZNA

REŻYSERIA: ŁUKASZ KARWOWSKI

WYSTĘPUJĄJOSHUA LEONARD

AGNIESZKA GROCHOWSKA

MIKOŁAJ GRABOWSKI

AGNIESZKA PILASZEWSKA

MICHAEL DUNN

 

RECENZJA: Polsko-amerykańska komedia dość romantyczna, zrealizowana przez TVP z aktorami z obu stron Atlantyku. To historia Iana, niepoprawnego baleciarza, zarabiającego grubą kasę w kancelarii prawnej w LA. Nieustanny balet kończy się, kiedy Ian dowiaduje się, że zrobił pewnej polskiej kelnerce dziecko - dziewczyna zresztą wróciła do Polski. Ian leci do Warszawy, gdzie okrada go nielegalny taksiarz, spędza noc w areszcie i wreszcie lokalizuje Joannę. I już zaczyna się wszystko układać, kiedy Ian podaje świstek papieru do podpisania. To zrzeczenie się przez Joannę wszelkich finansowych roszczeń. Joanna podpisuje, ale oczywiście wsciekła i zrozpaczona ucieka od Iana. Ten wraca do Stanów i... traci pracę. Lekko sie stacza, ale kiedy dzwoni ojciec Joanny, że potrzebne jest 30.000 dolców na operację dziecka, Ian sprzedaje swoje BMW, zapożycza się u przyjaciela i jedzie do Polski z pieniędzmi. Jak to w romantycznej komedii, wszystko oczywiście kończy się dobrze. Naturalnie, fabuła jest lekko naciągana i naiwna, ale ogląda się przyjemnie. Może być.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦

poniedziałek, 30 sierpnia 2010
CZARNY KOT, BIAŁY KOT (org. CRNA MAČKA, BELI MAČOR)

PRODUKCJA: JUGOSŁAWIA \ FRANCJA \ NIEMCY

ROK: 1998

GATUNEK: KOMEDIA OBYCZAJOWA

REŻYSERIA: EMIR KUSTURICA

WYSTĘPUJĄBAJRAM SERVEDŻAN

SRDAN TODOROVIĆ

BRANKA KATIĆ

FLORJANI AJDINI

LJUBICA ADŻOVIĆ

ZABIT MEMEDOV

SABRI SULEJMAN

JASAR DESTANI

SALIJA IBRAIMOVA


RECENZJA:  Cała akcja dzieje się gdzieś nad Dunajem, w cygańskiej osadzie. Poznajemy Matko Destanova, małego krętacza i opierdalacza i jego syna Zarę, który ma znacznie więcej rozumu niż ojciec. Matko próbuje rozkręcić interes na handlu benzyną z wiecznie naćpanym cygańskim bossem półświatka Dadanem Karambolo. Aby zdobyć kasę na biznes stulecia, idzie do barona cygańskiego, Grgi i kłamiąc, że jego przyjaciel, a ojciec Matka nie żyje, dostaje kasę w imię starej przyjaźni ojca Matka i Grgi. Ojciec, właściciel cementowni, oczywiście żyje, choć jest w szpitalu. Interes dochodzi do skutku, a jakże, ale głupawy Matko zostaje wyrolowany przez Dadana. W ramach rewanżu Dadan chce ożenić swą paskudną siostrę Afrodytę z synem Matka, który się godzi, bo nie ma innego wyjścia... Zare tymczasem zakochany jest w kelnerce z pobliskiego baru, zresztą z wzajemnością. Dzaidek, który zdążył już wrócić ze szpitala, aby ratować wnuka przed niechcianym ożenkiem... umiera sobie, bo przecież cyganska żaloba to świętość i trwa ponad miesiąc. Dadan ma to jednak gdzieś, pakują z Matkiem dziadka na strych i okładają lodem, coby wyglądał świeżo. Młodzi kombinują, jak tu uniknąć ślubu, w czasie wesela i przygotowań do niego przewija się tu masa osób, jest głośno, bałagan i chaos, jak to na cygańskim weselu. Jak się to wesele skończy, to już trzeba samemu zobaczyć. Film ten to gratka dla fanów kinematografii bałkańskiej i tamtejszego humoru, z typową muzyką i wyrazistymi bohaterami. Szalone pomysły, tandetny przepych sprawia, że film jest ciekawą wyprawą na południe Europy. Obraz jest ciekawy, miejscami zabawny, choć bez fajerwerków, jak dla mnie lekko przydługi... Na pewno nie każdemu będzie się podobał, ale warto sprawdzić.

OCENA: ♦♦♦ ♦♦

niedziela, 29 sierpnia 2010
ODWRÓCIĆ PRZEZNACZENIE (org. THE AIR I BREATH)

PRODUKCJA: USA \ MEKSYK

ROK: 2007

GATUNEK: SENSACYJNY

REŻYSERIA: JIEHO LI

WYSTĘPUJĄKEVIN BACON

FOREST WHITAKER

JULIE DELPY

BRENDAN FRASER

ANDY GARCIA

SARAH GELLAR

EVAN PARKE

CLARK GREGG

EMILE HIRSCH


RECENZJA:  Trudno opowiedzieć o treści filmu. Podzielony jest na cztery części, każda o kims innym, a wszystko łączy osoba Fingersa (Palucha), pośredniego mafiosa. Pierwsza część to SZCZĘŚCIE, opowiada o bankierze, który pragnąc szczęścia, wpiernicza się w nielegalną gralnię, rządzoną przez Palucha, stawia na konia 50.000 $, który był ustawiony, zapożyczając się w 'firmie'. Koń się poślizgnął, dług został. Aby go spłacić, koleś napada na bank - w końcu zna zabezpieczenia. Pierwszy zabity. Druga część to PRZYJEMNOŚĆ, opowiada o prawej ręce Palucha, kolesiowi, który ma przebłyski jasnowidzenia, odbiera haracze dla Palucha. Tej nocy oprowadza kuzyna Palucha po mieście. Znowu ma przewidzenia, ale... one się nie spełniają. Omal nie zginął. Trzecia część to CIERPIENIE, opowiada o mlodej piosenkarce, na którą Paluch zagiął parol i chce być jej managerem. Niestety ów Przyjemność nie ma w stosunku do niej żadnych widzeń. Paluch zniewala dziewczynę, ale Przyjemność pomaga jej uciec i lokuje u siebie w domu. Zakochują się w sobie, Paluch szuka jej 3 tygodnie, wreszcie dzięki głupiemu przypadkowi znajduje ją w domu swojego najbardziej zaufanego człowieka. Bang, kolejny zabity. Czwarta część to MIŁOŚĆ. Znany już z wcześniejszych scen chirurg musi uratować swoją najukochańc]szą przyjaciółkę, którą w czasie badań laboratoryjnych ugryzła żmija. Na nieszczęście dziewczyna ma niezwykle rzadką grupę krwii - taką samą jak piosenkareczka. Aby ją uratować, musi przekonać dziewczynę do oddania krwi. Hah, wszystko się zazębia, choć na początku nie bardzo wiadomo, co się dzieje. Film jest niezły i trzyma w napięciu, zwroty akcji bywają zaskakujące, choć czasem logiczna ciągłość kuleje, szczególnie na końcu, to jednak film jest dobry.

OCENA: ♦♦♦♦♦

sobota, 28 sierpnia 2010
MIŁOŚĆ. NIE PRZESZKADZAĆ! (org. HORS DE PRIX)

 

PRODUKCJA: FRANCJA

ROK: 2006

GATUNEK: KOMEDIA ROMANTYCZNA

REŻYSERIA: PIERRE SALVADORI

WYSTĘPUJĄGAD ELMALEH

AUDREY TAUTOU

MARIE-CHRISTINE ADAM

VERNON DOBTCHEFF

JACQUES SPIESSER


RECENZJA:  Jean to barman i kelner w jednym z hoteli. Irene to laska, próbująca naciągnąć jak najwięcej bogatych i starszych, samotnych facetów. Niestety jej obecny staruszek urżnął się w jej urodziny i zasnął jak kamień. W związku z tym Irene zeszła do baru sama. Zastała tam tylko Jeana, z cygarem i koniakiem - klientów w końcu nie było. Dziewczyna bierze go za bogacza i spędzają upojną noc w apartamencie cesarskim. Rok później sytuacja się powtarza, z tym, że romans wychodzi na jaw. Irene wyjeżdża do Nicei, a Jean, targany wyrzutami sumienia, goni ją, aby przeprosić. Osiadają wreszcie w hotelu, laska próbuje go wykończyć finansowo, co jej się zresztą udaje już po jednym dniu. Z opresji ratuje Jeana pewna pani w średim wieku, która staje się jego... utrzymanką. Kupuje mu zegarki za 300.000 dolarów, skutery, garnitury. Najlepsze, że w tym samym hotelu poluje dalej Irene. I chyba maja się jednak z Jeanem ku sobie... Ona uczy go trików uwodzenia, spotykają się ukradkiem, chwalą się, co im kupili mecenasi. No i oczywiście, jak to w romantycznej komedii, muszą skończyć razem, co niniejszym się dzieje. Film zabawny, pełen ciepłego humoru, ogląda się bardzo sympatycznie i z zaciekawieniem - co będzie jak ich wreszcie nakryją i co nowego wymyślą, aby się spotkać i nie wyszło to na jaw? Po prostu fajny film na wieczór z dziweczyną \ chłopakiem.

OCENA: ♦♦♦♦♦

czwartek, 26 sierpnia 2010
BREAK A LEG

PRODUKCJA: USA \ ANGLIA

ROK: 2005

GATUNEK: KRYMINAŁ OBYCZAJOWY

REŻYSERIA: MONIKA MITCHELL

WYSTĘPUJĄJOHN CASSINI

MOLLY PARKER

RENE RIVERA

ERIC ROBERTS

SANDRA OH


RECENZJA:  Ciężkie jest życie aktora, szczególnie w Holywood, tym bardziej, kiedy nie masz ustalonej renomy i grasz same ogony w serialach i reklamach. Wie coś o tym Matteo, uparcie starający się o rolę życia. Jego frustrację pogłębia fakt, że wciąż ociera się o główne role, tylko ciągle ktoś inny dostaje owe role... Szczytem wszystkiego okazuje się sytuacja podsłuchana w męskim kiblu po kolejnym przesłuchaniu. Matteo nie dostał roli, bo facet, który obstawał za obsadzeniem go w tej roli... sikał krócej! Matteo we wściekłości postanawia wziąć sprawy w swoje ręce - chce złamać konkurentowi nogę, aby nie mógł brać udziału w zdjęciach. Jednak przypadkiem konkurent zostaje zabity. Cóż, dzięki temu Matteo dostaje upragnioną rolę i odnosi sukces. Nie wie, że policja czeka na jego potknięcie, bo kolejna rola dla Matteo dostała mu się w równie podejrzanych okolicznościach. Czy nasz główny bohater zostanie gwiazdą, czy pójdzie do więzienia? Zakończenie jest... jeszcze inne. Film całkiem w porządku, bez znanych aktorów, ale z wieloma pokazami kunsztu aktorskiego. Świetna rola Johna Cassiniego grającego Matteo. Film naprawdę dobry, choć bez szału.

OCENA: ♦♦♦♦♦

środa, 25 sierpnia 2010
BYŁ SOBIE CHŁOPIEC (org. ABOUT A BOY)

PRODUKCJA: USA \ ANGLIA

ROK: 2003

GATUNEK: OBYCZAJOWY

REŻYSERIA: PAUL WEITZ, CHRIS WEITZ

WYSTĘPUJĄHUGH GRANT

NICOLAS HOULT

TONI COLLETTE

RACHEL WEISZ

NATALIA TENA

SHARON SMALL


RECENZJA:  Will to koleś koło 40-tki, który żyje z tantiemów - jego ojciec zrobił kiedyś świąteczny hit, który puszczają obsesyjnie w czasie świąt i z tego żyje całkiem nieźle, nie musząc pracować. Wyrywa laski na parę tygodni, po czym je zostawia. Aż wreszcie udało mu się poderwać samotną matkę i kiedy chciał się z tego wymiksować, to ona go rzuciła. Stwierdziwszy, że to genialny pomysł, udał się na zebranie samotnych rodziców, w nadziei na poznanie jakiejś niezłej mamuśki. Nawet poznał, ale razem z nią poznał Marcusa, syna jej sąsiadki. Sąsiadka była bardzo mało zrównoważona, syn w szkole pośmiewiskiem, a co gorsza, popełniła samobójstwo. To znaczy próbowała, bo ją uratowali, ale dzięki akcji Marcus czepnął się nieco Willa. Will był mocno skofundowany sprawą i najpierw próbował pozbyć się małego natręta, ale potem okazało się, że jest to tak na prawdę pierwsza osoba, na której mu w życiu zależy. Marcus pomógł mu zdobyć wreszcie tę jedyna kobietę, Will pomógł chłopcu pozbyc się opinii świra - obaj wreszcie otoczyli się wianuszkiem przyjaciół. Jak mówi myśl przewodnia filmu - "nikt nie jest samotna wyspą". Film jest bardzo pozytywny i sympatyczny, z bohaterami czujesz się związany od początku, głównie dzięki niezłej grze aktorów. Warto.

 

PS: Film zdobył tyle nagród (Oscary, Złote Globy, BAFTA...), że trzeba to zobaczyć.

OCENA: ♦♦♦ ♦♦♦

JUST DANCE - TYLKO TANIEC! (org. MAKE IT HAPPEN)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2008

GATUNEK: OBYCZAJOWY

REŻYSERIA: DARREN GRANT

WYSTĘPUJĄMARY ELISABETH

RILEY SMITH

TESSA THOMPSON

JULISSA BERMUDEZ

JOHN REARDON

 

RECENZJA:  Nie znoszę musicali, na szczęście to nie to. Lauryn to dziewczyna z małego miasteczka, która wraz z bratem prowadzi warsztat po rodzicach. Jednak jej świat kręci się głównie wokół tańca i z nim chce wiązać swoją przyszłość. W tym celu wybiera się do Chicago, do jednej z najlepszych szkół tańca w Stanach - ale odpada z kretesem. Bojąc się przyznać bratu do porażki, zostaje w mieście u świeżo poznanej przyjaciółki i zaczyna pracować jako księgowa w klubie nocnym. Ów klub to nie zwykłe go-go, ale taki bardziej ambitny klub taneczny, gdzie dziewczyny prezentują artystyczne przedstawienia taneczne. Przypadkiem Lauryn zaczyna równiez tańczyć i zdobywa fanów. Wreszcie oszukiwany brat, który ledwo wiąże koniec z końcem, przyjeżdża w odwiedziny do siostry i wszystko się sypie. Lauryn wraca do warsztatu, porzuca bar, taniec i chłopaka. Jednak, jak to w amerykańskich filmach, wszystko musi się skończyć dobrze. Całkiem przyjemny to film, z nowoczesną muzyką ("Just dance" Lady Gaga i wiele innych), z czasem wręcz świetnymi aranżacjami tanecznymi. Lekki, łatwy i przyjemny. Drażni mnie tylko polski tytuł filmu, oryginalny jest dużo bardziej trafiony. Choć rozumiem marketingowy chwyt, coby przyciągnąć widownię na Gagę...

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

wtorek, 24 sierpnia 2010
KONTROLERZY (org. KONTROLL)

 

PRODUKCJA: WĘGRY

ROK: 2003

GATUNEK: OBYCZAJOWY (??)

REŻYSERIA: NIMROD ANTAL

WYSTĘPUJĄSANDOR CSANYI

ZOLTAN MUCSI

JOZSEF TOTH

LASZLO KIS

CSABA PINDROCH

ESZTER BALLA


RECENZJA:  Jest to film z każdej strony nieprzeciętny. Nawet ciężko opowiedzieć fabułę. Włączając film wkraczasz do ciemnego świata budapesztańskiego metra i poznajesz ekipy kontrolerów, przede wszystkim ekipę Bulcsu. Każdy z kontrolerów to inna historia, każdy jest wykręcony w inna stronę - jeden stoicko spokojny, drugi ma narkolepsję, trzeci to głupek... Każdy ma we łbie co innego i każdy nierówno. Bulcsu jest tajemniczy, mieszka i śpi na peronie i w ogóle nie wychodzi na powierzchnię, choć pewne wątki sugerują, że był to człowiek sukcesu. Kontrolerzy codziennie użerają się z tysiącami ludzi, metro prowadzi wiecznie nawalony Bela, po wagonach plącze się dziewczyna w przebraniu misia, niejaki Kapeć napada na kontrolerów, a tajemnicza postać wpycha ludzi pod wagony metra.  Wątki się przeplatają, są sytuacje zabawne, niepokojące i tajemnicze. Debiutujący reżyser zrobił bardzo nietuzinkowy film, z ogromnym klimatem i humorem. Pozostaje tylko dziękować, że warszawskie metro nie przypomina tego z filmu. No i ogladać 'Kontrolerów'.

OCENA: ♦♦♦ ♦♦♦

Tagi: antal Węgry
22:42, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk