RSS
piątek, 23 lipca 2010
WASABI

 

PRODUKCJA: FRANCJA \ JAPONIA

ROK: 2001

GATUNEK: SENSACYJNY

REŻYSERIA: GERARD KRAWCZYK

WYSTĘPUJĄJEAN RENO

RYOKO HIROSUE

MICHEL MULLER


RECENZJA:  Ja wiem, że filmy Luc'a Besson (tu odpowiedzialny za scenariusz) to niezłe komedie sensacyjne, ale nie spodziewałem się, że Wasabi też będzie fajny. W sumie mogłem się domyśleć po obsadzie, ale nigdy nie wiadomo. To historia niezwykle skutecznego komisarza z Paryża (Reno), który osiąga doskonałe wyniki, ponieważ nie przebiera w środkach. Czasem się to na nim mści i za uszkodzenie syna prefekta musiał udać się na urlop, tym bardziej, że jego japońska miłość, która go nagle opuściła 19 lat temu, znalazła się nagle martwa. Komisarz jedzie więc do Japonii w celu odebrania testamentu i poznania... córki. Córka jest zdecydowanie warta tatuśka, choć cięta na niego jak diabli. Okazuje się, że ukochana Reno była agentką, rozpracowującą yakuzę i została przez nich usunięta z tego świata. Przed śmiercią zostawiła jednak Reno wskazówki. Strzelaniny, spora dawka humoru to constans w filmach Bessona. Mamy równiez tego sporo i w 'Wasabi'. Film lekki i przyjemny, z wciągającą akcją i zabawnymi wtrętami. Ogląda się to z przyjemnością, nie jest to dzieło wymagające - relaksujacy wieczór zapewniony.

 

OCENA: ♦♦♦ ♦♦♦

czwartek, 22 lipca 2010
ASTERIX & OBELIX: ASTERIX NA OLIMPIADZIE (org. ASTERIX AUX JEUX OLYMPIQUES)

PRODUKCJA: FRANCJA, BELGIA, HISZPANIA, WŁOCHY

ROK: 2008

GATUNEK: KOMEDIA

REŻYSERIA: FREDERIC FORESTIER, THOMAS LANGMANN

WYSTĘPUJĄGERARD DEPARDIEU

ALAIN DELON

CLOVIS CORNILLAC

BENOIT POELVOORDE


RECENZJA:  Po sukcesie "Misja Kleopatra" twórcy A&O poszli za ciosem. Zmienił się tylko nieco Asterix, ale reszta obsady i konwencja pozostała podobna. Tym razem w Imperium Rzymskim  odbywają się Igrzyska, zaproszone na nie zostały wszystkie ludy podbite przez Rzymian. Oczywiście Galowie również, tym bardziej, że jeden z Galów romansował sobie z córką króla Grecji, a jedną z nagród była właśnie jej ręka. Galowie jednak zostali z miejsca zdyskwalifikowali za ich napój magiczny i musieli radzić sobie bez niego. Oszustwa uchodziły płazem jedynie pierdołowatemu synkowi cesarskiemu, Brutusowi. Decydującą konkurencją miał być wyścig rydwanów. Kto wygrał, to chyba jest oczywiste. Zaskakująca jest nieco końcówka, gdzie na wielkim balu sportu pojawiają się największe gwiazdy piłki, koszykówki itd. Film chyba nawet lepszy niż 'Misja Kleopatra', sporo tu zabawnych sytuacji i dialogów (np. słynne 'spieprzaj dziadu!'), a polski dubbing jak zwykle stoi na wysokości zadania. Podobało mi się i tyle.

 

OCENA: ♦♦♦ ♦♦♦

środa, 21 lipca 2010
CRAZY SIX

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 1998

GATUNEK: SENSACYJNY

REŻYSERIA: ALBERT PYUN

WYSTĘPUJĄROB LOWE

BURT REYNOLDS

ICE T

MARIO VAN PEEBLES

IVANA MILICEVIĆ


RECENZJA:  O co w tym kretyńskim filmie chodzi, nie mam najbledszego pojęcia. Oglądając okładkę, byłem nawet zaciekawiony: Burt Reynolds, Ice T, bracia van Peebles, Rob Lowe; pomyślałem, że może być ciekawa sensacja. Boże, oby nigdy takich pomyłek... Akcja filmu dzieje się zaraz po zrzuceniu komunizmu w Europie Wschodniej, która została opanowana przez gangi i jest smiertelnie niebezpiecznie. Crazy Six to taki koleś, szósty z rodzeństwa i strasznie 'crazy', stąd jego imię. Ma swoich funfli, gwizdnęli mafiosowi (Ice T) towar i sytuacja im się zagęściła. Wmieszana jest w to również piosenkarka barowa - swoją drogą muzyka to jedyny plus filmu. Rzecz dzieje się na Słowacji, tylko skąd tam amerykański glina?? Gra go Raynolds, odcinając resztki kuponów od swej sławy, musiało go nieźle przypilić, żeby zagrał w tym gównie. Film chyba miał być w klimacie Carpentera, tajemnicze postaci, zadymiony, podziemny klimat, nastrojowa muzyka, charyzmatyczne charaktery. Wyszło im tylko z muzyką. Reszta to kaszana bez ładu i składu, nic nie wynika z niczego, a teksty i dialogi to epopeja: "Wczoraj zjadłem kanapkę starszą od ciebie!!" albo "Typ A: - Gówno!!, Typ B - "Pierdol się!". I tak się nam to arcydzieło toczy. Takiej żenady nie widziałem dawno i mam nadzieję więcej nie oglądać...

 

OCENA:

środa, 07 lipca 2010
GRINDHOUSE: DEATH PROOF

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2007

GATUNEK: THRILLER SENSACYJNY

REŻYSERIA: QUENTIN TARANTINO

WYSTĘPUJĄKURT RUSSELL

ZOE BELL

ROSARIO DAWSON

JORDAN LADD

VANERSSA FERLITO

ROSE MC GOWAN

SYDNEY TAMIIA POITIER

MARY WINSTEAD


RECENZJA:  Wspominałem, że Tarantino jest popieprzony? I że to geniusz? Wydobył z dna Kurta Russela i osadził go w roli Stuntman Mike'a, kaskadera jeżdżącego czarnym, diabolicznym wozem, z kolosalnym kompleksem, kochającego młode dziewczyny... znaczy zabijać młode dziewczyny. Film podzielony jest niejako na dwa epizody, pierwszy to popularna w mieście DJka Jungle Julia i jej psiapsiółki, pragnące zabawić się w Teksasie pewnej nocy. Akcja rozwija się tu powoli, są pewne dłużyzny, dziewczyny się bawią, Mike siedzi i podrywa dziewczyny... Wreszcie wszyscy wsiadają do samochodów i rozjeżdżają się w swoją stronę. I tu akcja urywa Ci nagle łeb: Mike podwożąc jakąś laskę zabija ją w dośc perfidny sposób, a następnie wyjeżdża na czołowe z dziewczynami... Zderzenie wozów cięko opisać, trzeba zobaczyć te latajace kończyny... Miazga. Mike przeżywa wypadek. Nagle poznajemy następny zestaw dziewczyn, inne miasto, grają w jakimś filmie i wykorzystują przerwę w zdjęciach na odebranie z lotniska Zoe i znalezienie jej wymarzonego Dodge Challengera. I oczywiście pojawia się Mike, próbujący je zabić w czasie wygłupów na szosie. Te dziewczyny jednak cięzko nastraszyć - idą za ciosem i dorywaja Mike'a. Zwroty są dość nieoczekiwane, czasem kończy się kolorowa taśma, więc kilkanaście minut nagrane jest w czerni i bieli, te najmakabryczniejsze sceny dopieszczone są do perfekcji. Genialne.

 

OCENA: ♦♦♦

HOTEL DLA PSÓW (org. HOTEL FOR DOGS)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2009

GATUNEK: FAMILIJNY

REŻYSERIA: THOR FREUDENTHAL

WYSTĘPUJĄEMMA ROBERTS

JAKE T. AUSTIN

DON CHEADLE

KYLA PRATT

TROY GENTILE

JOHNNY SIMMONS

 

RECENZJA:  Kino familinjne dla miłośników psów. Historyjka o parze dzieciaków Bruce'a i Andi, których rodzice zginęli i teraz robią wszystko, aby ich nie rozdzielono, z dość mizernym skutkiem. Zwłaszcza, jeśli doidatkowo muszą ukrywać to, że mają pieska o imieniu Piątek. Kombinują jak koń... ups, znaczy pies pod górę, mieszkają obecnie u rodziny zastępczej, lekko zwariowanych i wcale mało przyjemnych rockmanów. Pewnego dnia trafiają do opuszczonego gmachu hotelu, gdzie spotykają 3 psy, mieszkające w ruinie. Dzięki pomocy dwojga innych młodych ludzi ze sklepu dla zwierząt i innego nudzącego się chłopaka z sąsiedztwa, zbierają wszystkie bezpańskie psy z okolicy, a Bruce montuje różnorakie urządzenia ułatwiające karmienie, załatwianie się i rozrywki dla czworonogów. Wszystko sypnęło się, kiedy zaszwankowała aparatura, a ci wredni rockmani weszli szpiegować w hotelu. Dzieci zostały rozdzielone i nie pomógł tu nawet Bernie, ich opiekun z ramienia sądu, który wielokrotnie ratował ich z opałów. Dzieci9aki wyladowały w domach dziecka, a psiaki w psiarni czekały na uśpienie. Oczywistym jest, że akcja ratunkowa musiała nastąpić i wszystko skończyło sie wybornie. Film może być wzruszający i sympatyczny, nie zmienia to jednak faktu, że jest nieco drętwy, głupawy i naiwny z absolutnym minimum realizmu...

OCENA: ♦♦

Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk