RSS
poniedziałek, 31 maja 2010
NA KRAWĘDZI (org. CLIFFHANGER)

PRODUKCJA: USA

ROK: 1993

GATUNEK: SENSACYJNY

REŻYSERIA: RENNY HARLIN

WYSTĘPUJĄSYLVESTER STALLONE

JOHN LITGOW

MICHAEL ROOKER

JANINE TURNER

LEON ROBINSON

PAUL WINFIELD

RALPH WAITE


RECENZJA: Pamiętam, że film był sporym hitem w latach '90 a i dziś jest często przypominany i chętnie oglądany. W zasadzie nawet się nie dziwię, bo film jest ciekawy i trzyma w napięciu - do tego w pieknej scenerii Gór Skalistych. Film zaczyna się sielanką - jeden z ratowników wspiął się na sam szczyt góry z nowicjuszką i nie mogli zejść, wezwali więc kolegów z ratownictwa górskiego do pomocy. Przylecieli, uratowali. No, prawie. Nowicjuszka wyslizgnęła się z uprzęży, a mocarnemu Stallone, który trzymał ją za rękę nad przepaścią, została w dłoni tylko rękawiczka. Wszystko sie wtedy posypało... 8 miesięcy później terroryści porwali z samolotu miliony dolarów, ale również nie wszystko poszło gładko - kilka walizek z gotówką spadło w górach, a samolot sie rozbił. Terroryści wezwali pomoc, ale ratownika wykorzystali jako przewodnika po walizki. Ratownicy, skłóceni po wypadku sprzed prawie roku, zaczynają współpracować, aby uratować i siebie i pieniądze. Kto przeżyje, bo kto wygra to chyba oczywiste, kto zginie i w jak spektakularny sposób? Warto obejrzeć i troszkę się poemocjonować. Całkiem niezła sensacja.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

niedziela, 30 maja 2010
STARCIE TYTANÓW (org. CLASH OF THE TITANS)

PRODUKCJA: USA \ ANGLIA

ROK: 2010

GATUNEK: FANTASY

REŻYSERIA: LOUIS LETERRIER

WYSTĘPUJĄLIAM NEESON

SAM WORTHINGTON

RALPH FIENNES

GEMMA ARTERTON


RECENZJA: Remake starszej wersji z 1981 nie przyniósł jakiegoś olśnienia. Historia znana z mitologii: odwieczna walka dobra ze złem, czyli Zeusa i Hadesa, toczy się podczas buntu ludzi przeciwko wrogom. Ludzie niszczą posągi bóstw i złorzeczą i w czasie jednej z takich akcji ginie cała przybrana rodzina rybaka Perseusza. Jak się niebawem okazuje, Perseusz jest półbogiem, synem Zeusa i poprzysięga zemstę na bogach. Jako że Hades wypuścił straszliwego Krakkena, tylko sam Perseusz może stanąć z nim do walki. On i garstka ochotników udają się do Trzech Wiedźm po radę i stawiają czoła Krakkenowi. Film jest dość luźną interpretacją mitologii, a jego głównym atutem są sceny walk i budowanie nastroju. Efekty specjalne są naprawdę porządne, mityczne stworzenia, sceny walk również i w sumie tylko dla owych efektów można film obejrzeć. Bo obraz jest raczej średni...

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

sobota, 29 maja 2010
WIELKI SZU

 

PRODUKCJA: POLSKA

ROK: 1982

GATUNEK: KRYMINAŁ, OBYCZAJOWY

REŻYSERIA: SYLWESTER CHĘCIŃSKI

WYSTĘPUJĄJAN NOWICKI

ANDRZEJ PIECZYŃSKI

KAROL STRASBURGER

LEON NIEMCZYK

DOROTA POMYKAŁA

JERZY BOŃCZAK


RECENZJA: Kiedy Szu wychodzi z więzienia, okazuje się, że żona ma go dość i raczej nie czekała na niego. Szu wyjeżdża więc na prowincję i tam oskubuje miejscowego bonza. Przyczepia się również do niego taksówkarz, który chce się nauczyć grać w karty. Obaj, Szu i taksówkarz uciekają przed żądnym zemsty bonzem do Wrocławia, a tam taksiarz ogrywa dwóch poslednich graczy i zdobywa pierwszą kasę na kartach. Do Szu zwraca się pewna prostytutka ze zleceniem ogrania jej byłego chłopaka - wszystko, co Szu wygra, jest jego. A że Szu nie przegrywa, puścił chłopaka w skarpetkach. Ostatnią grę w życiu Szu nagrywa taksiarzowi; pragnie, aby chłopak wrócił do miasteczka i nie niszczył sobie życia. Taksówkarz przegrywa ogromne pieniądze, głównie nie swoje i w zasadzie film się kończy. Gdyby nie mały szczegół - Szu się doigrał. Film jest bardzo ciekawy, mimo, że jest to dramat, a nie sensacja, ciągle tu się coś dzieje. Jan Nowicki świetnie pasuje do roli szulera i gra doskonale, fabule nic zarzucić nie można. Całkiem niezły.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

piątek, 28 maja 2010
STATEK MIŁOŚCI (org. BOAT TRIP)

 

PRODUKCJA: USA \ NIEMCY

ROK: 2006

GATUNEK: KOMEDIA

REŻYSERIA: MORT NATHAN

WYSTĘPUJĄCUBA GOODING JR

HORATIO SANZ

VICTORIA SILVSTEDT

ROGER MOORE

VIVICA FOX

MAURICE GODIN

ROSELYN SANCHEZ


RECENZJA: Jest to raczej komedia dla umysłów dość otwartych i tolerancyjnych. Film opowiada o tym, jak to Nick zabrał Jerry'ego, porzuconego przez narzeczoną, na rejs statkiem, na którym miały ich czekać gorące laski, imprezy i seks, seks, seks. Niestety u wejścia do biura podróży mają starcie z jednym facetem, który okazuje się być pracownikiem tegoż biura. No i facet się zemścił - wysłał ich na odpowiedni rejs. Kiedy kumple wchodzili na statek, byli tak zaaferowani, że nie zwracali uwagi na szczegóły, typu spore napisy na banerach, całkowity brak kobiet, czy wspólne łóżko w kajucie itp. Kiedy wreszcie okazało się, że to rejs dla gejów, bylo już za późno. Panowie przeżywają traumę, ale już następnego dnia okazuje się, że pracuje na statku piękna instruktorka tańca, a załoga ratuje szwedzką ekipę opalania ekstremalnego, składającą się z samych blond seksbomb. Setki zabawnych zdarzeń, wynikających z różnych preferencji, ciągną się przez cały film, rozczulił mnie Roger Moore jako pedziowaty agent służb specjalnych na emeryturze i żałuję, że Cuba Gooding nie pokazał na bananie, jak robi loda koledze :) Przesłanie filmu jest generalnie takie, że gej też człowiek. No i fajnie, no i zabawnie.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

TRISTAN I IZOLDA

PRODUKCJA: USA \ NIEMCY \ ANGLIA

ROK: 2006

GATUNEK: HISTORYCZNY

REŻYSERIA: KEVIN REYNOLDS

WYSTĘPUJĄJAMES FRANCO

SOPHIA MYLES

RUFUS SEWELL

BRONAGH GALLAGHER

MIROSLAV SIMUNEK


RECENZJA: Ufff... W zasadzie myślałem, że to kolejny, beznadziejny romans o nieszczęśliwej miłości. Jednak poczułem sie miło rozczarowany. Owszem, jest to miłosna historia, ale mimo, iż jest to główny motyw, realizatorzy nie potraktowali go priorytetowo i ów romans stanowi powód, a nie treść. Rzecz dzieje się w średniowiecznej Anglii, gdzie walczą zwaśnione narody angielskie, nie dość, że z Irlandią, to jeszcze między sobą. Młody Tristan, którego rodzinę wymordowano, wychowany został przez jednego z książąt i traktowany był jako następca tronu. Izolda to córka irlandzkiego wodza, która miała być wydana za marszałka królewskiego. Podczas jednej z bitew marszałek ginie, a Tristan zostaje krytycznie ranny i towarzysze wyprawiają mu tradycyjny pogrzeb - wsadzają na płonącą łódź i wysyłają w morze. Płomienie jednak gasną, a łódź dobija do irlandzkiego brzegu, gdzie znajduje go księżniczka Izolda wraz ze służącą. Okazuje się, że Tristan żyje i pielęgnują go obie w ukryciu. Rozwija się między nimi uczucie, silniejsze od wszystkiego. I kiedy Anglia i Irlandia łączą się unią przez małżeństwo króla Anglii Marka z Izoldą, romans Tristana i królowej kwitnie. Mimo to wciąż więcej w filmie scen batalistycznych i pojedynków, niż miłosnych uniesień, co wychodzi filmowi na dobre. Kończy się tak, jak powinno się skończyć, fabuła zachowana, film fajny.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦

niedziela, 23 maja 2010
RESIDENT EVIL

 

PRODUKCJA: USA \ FRANCJA \ NIEMCY \ ANGLIA

ROK: 2002

GATUNEK: HORROR

REŻYSERIA: PAUL WILLIAM SCOTT ANDERSON

WYSTĘPUJĄMILLA JOVOVIC

MICHELLE RODRIGUEZ

JAMES PUREFOY

ERIC MABIUS

COLIN SALMON

MARTIN CREWES


RECENZJA: Trillerów jest masa, niewiele jednak wybija się ponad przeciętność. Resident Evil jednak wybija się lekko, ale nie oszałamia, choć robi wrażenie. Milla Jovović budzi się pod prysznicem (huh, naga Jovović! :) i kompletnie nie wie co się stało. Nie wie gdzie jest, nie ma nikogo... Nagle wpadają do domu agenci uzbrojeni po zęby i zabierają ją wraz z policjantem, który się napatoczył znienacka. Zaczyna to mocno trącić bezsensem, ale po jakimś czasie sytuacja się wyjaśnia. Jesteśmy w kompleksie podziemnych laboratoriów, gdzie prowadzono tajne badania genetyczne i gdzie wyhodowano śmiercionośnego wirusa. Coś się tu jednak wydarzyło i UL, czyli to laboratorium, zostało zamknięte i nie wiadomo, co dzieje się w środku. Ekipa ma dotrzeć do środka i zresetować komputer sterujący. Ekipa dotarła i zresetowała, nie bez ofiar, ponieważ komputer bronił się zaciekle przed wyłączeniem, a dysponował systemami ochronnymi. Komputer jednak zresetowano. Na nieszczęście. Bo resetując komputer, otwarto równocześnie wszystkie zablokowane drzwi i wypuszczono na wolność to, co komputer koniecznie chciał zatrzymać. Wirus spowodował, że z martwych ciał zrobiły się istne zombie, głodne krwi. Ekipa musi przedrzeć się przez hordy wściekłych truposzy, a czas misji się kończy - to kolejne zabezpieczenie, żeby nic nie wyszło na powierzchnię. A tu jeszcze w trakcie okazuje się, że jeden z towarzyszy jest zdrajcą... A to nie koniec atrakcji... Przyznam, że wciągający ten film i trzyma w napięciu cały czas jego trwania. Scenografia i charakteryzacje też niczego sobie, choć martwe dobermany można było pewnie zrobić lepiej... Jak na horror s-f, całkiem niezły, choć oczywiście gdzież mu do Obcego...

 

OCENA: ♦♦♦♦♦

sobota, 22 maja 2010
EPOKA LODOWCOWA (org. ICE AGE)

PRODUKCJA: USA 

ROK: 2007

GATUNEK: KOMEDIA

REŻYSERIA: CHRIS WEDGE

POLSKI DUBBINGWOJCIECH MALAJKAT

CEZARY PAZURA

PIOTR FRONCZEWSKI


RECENZJA: Był to jeden z pierwszych filmów tego typu, które teraz są produkowane nagminnie, dlatego nie powiela pomysłów, a raczej wyznacza trendy. Poza tym, jest to znowu jeden z pierwszych słynnych polskich dubbingów, znanych z innych kultowych pozycji tego typu. Żart, który zwala z nóg, a jest oczywisty tylko dla Polaków. Epoka Lodowcowa to opowieść o wędrówce nieudanego i upierdliwego leniwca Sida, 'ostatniego mamuta na ziemi' Manfreda i tygrysa szablozębnego Diego. Ta z pozoru niedopasowana trójka, wiedziona głosem serca, próbuje oddać ludziom niemowlaka, znalezionego pośród lodów. Wędrówka jest pełna niebezpieczeństw, nie tylko ze strony kapryśnej pogody, ale ze strony bandy glodnych tygrysów, których Diego okazuje się być szpiegiem, ale i również ze strony samych ludzi. W grunice rzeczy jest to opowieść o przyjaźni, miejscami bardzo zabawna, miejscami refleksyjna. Sporo jest scen wręcz błyskotliwych, wspomaganych doskonale napisanymi dialogami. Nie ważne, czy mały, czy duży, każdy będzie się przy tym filmie dobrze bawił. Warunkiem jest podejście bez zadęcia, z nastawieniem na czystą rozrywkę. No i oczywiście mamy tu jeszcze słynną wiewiórę, goniącą za orzeszkiem, która jest absolutnie rewelacyjną postacią drugoplanową. Prześmieszne, naprawdę :)

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

piątek, 21 maja 2010
BĘKARTY WOJNY (org. INGLORIOUS BASTARDS)

 

PRODUKCJA: USA \ FRANCJA \ NIEMCY

ROK: 2009

GATUNEK: KOMEDIA SENSACYJNA

REŻYSERIA: QUENTIN TARANTINO

WYSTĘPUJĄBRAD PITT

CHRISTOPH WALTZ

MICHAEL FASSBENDER

ELI ROTH

DIANA KRUGER

MELANIE LAURENT

TIL SCHWEIGER


RECENZJA: Wspominałem, że uwielbiam Tarantino? To wariat, ale zarazem geniusz. Ten film jest pełen zaskakujących akcji i nieprzewidywalnych sytuacji, dlatego oglądasz ten film z zapartym tchem. Jest to opowieść o zemście pewnej Żydówki, której płk Landa zamordował rodzinę. Dziś jest ona właścicielką małego kina we Francji i planuje zamach na Hitlera. Z nieoczekiwaną pomocą przychodzi jej niemiecki oficer, zakochany w niej po uszy. W tym samym czasie do Francji przyjeżdża oddział amerykańskich komandosów, zbieranina wykręconych indywiduuów, gotowych na wszystko. Ich metody są dość drastyczne, szczególnie porucznika Aldo Raine, którego gra Pitt i jest to jedna z jego życiowych ról. Dołącza do nich gwiazda kina niemieckiego Bridget von Hammersmarck. Ich spotkanie kończy się jatką w zupełnie nieoczekiwany sposób, tak, że zostało z oddziału tylko kilku, przebranych za włoskich oficerów na gali ku czci Hitlera w małym francuskim kinie. Brad Pitt znów jest genialny, szczególnie taksujący wszystkich swoim włoskim, ubaw po pachy. I kiedy wreszcie dochodzi do owej gali w kinie, ścierają się tu interesy kilku stron. Film kończy się oczywiście jatką, jak to u Tarantino, ale pełną fajerwerków akcji. Nie jest to może najlepszy film Tarantino, ale na swój sposób jest nieprawdopodobny. Przyznam, że zrobił na mnie kolosalne wrażenie i po obejrzeniu zbierałem jakiś czas szczękę z podłogi, bo nie chciała wrócić na swoje miejsce.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

czwartek, 20 maja 2010
APARTAMENT (org. WICKER PARK)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2007

GATUNEK: DIABLI WIEDZĄ...

REŻYSERIA: PAUL MC GUIGAN

WYSTĘPUJĄJOSH HARTNETT

DIANE KRUGER

MATTHEW LILLARD

ROSE BYRNE

JESSICA PARE


RECENZJA: Trochę się ten film naczekał, zanim go obejrzałem (hmmm... ile ja już to razy pisałem???). Bałem się, że to jedna z tych tandetnych komedii romantycznych, ponieważ moja żona je uwielbia, a to ona kupiła ten film... Jednak powiedziała, że to wcale nie komedia i że jest super, to obejrzałem. I nawet nie żaluję. Matthew ma narzeczoną, pracuje dla banku nad pewną sprawą, która da mu awans i kupę kasy. Musi tylko pojechac do Chin i wszystko zalatwić. W przedzień odlotu jest na kolacji z narzeczoną i wspólnikami. I wszystko jest ok, dopóki nie zauważa swojej byłej miłości w restauracji. Albo przynajmniej tak mu się wydaje. Mat oszalał. Nie pojechał do Chin, udając że tam jest i zaczyna szukać Lisy, swej miłości. Dowidaujemy się jak Mat poznał się z Lisą i w jakich okolicznościach ona zniknęła. Kiedy wreszcie natknął się na ów tytułowy apartament i znalazł Lisę, okazuje się, że to zupełnie inna kobieta... I wszystko od nowa: coraz więcej niewiadomych, producenci filmu nie dostarczają nam zbyt wielu informacji. Możemy domniemywać i gubić się w domysłach, jednak wiemy niewiele więcej od samego bohatera. Dopiero końcówka wyjaśnia dość nieoczekiwaną prawdę i wszystko układa się w całość. Ten remake francuskiego klasyka "L'Appartament" z Monicą Bellucci jest nieco inny, niektórzy mówią, że to gwałt na oryginale. Ale co tam, ogląda się znakomicie i do końca jesteś trzymany w niepewności. Mogę spokojnie polecić.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

środa, 19 maja 2010
NAGI INSTYNKT (org. BASIC INSTINCT)

nagi instynkt

PRODUKCJA: USA

ROK: 1992

GATUNEK: THRILLER

REŻYSERIA: PAUL VERHOEVEN

WYSTĘPUJĄSHARON STONE

MICHAEL DOUGLAS

GEORGE DZUNDZA

JEANNE TRIPPLEHORN


RECENZJA: Z pozoru wygląda na niezły romans, prawda? Bardziej wciągającej historii długo nie oglądałem. Otóż pewien wpływowy facet, gwiazdor rocka, zostaje zakłuty podczas igraszek miłosnych bolcem do lodu. Podejrzana zostaje oczywiście jego 'dziewczyna', piękna, tajemnicza i uwielbiająca gierki autorka kryminałów. Co więcej, wszystko odbyło się tak, jak w jej książce! Jej przesłuchanie przeszło do historii kina, kiedy w pokoju, przed wszytkimi glinami panna Tramell, paląc papierosa przekłada nogę na nogę, odsłaniając gołe krocze - bo przecież panna Tramell nie nosi bielizny... Prowadzący sprawę Nick Curran (M. Douglas) daje wciągnąć się w grę. Te niebezpieczne podchody są ubarwiane scenami niezłego rżnięcia, bo tak to chyba trzeba ująć... W sprawie jest coraz więcej niewiadomych, panna Tramell coraz bardziej podejrzana... I nagle w zasięgu pojawia się jeszcze ktoś, z najbliższego otoczenia... Znowu zaczynają ginąć ludzie... Gra staje się jeszcze bardziej niebezpieczna... Hah, jest to jeden z najlepszych trillerów kryminalnych, ze sprytnie i umiejętnie wplecionymi scenami mocno erotycznymi. Sharon Stone pokazuje wszystko, co ma najlepszego. Jeśli istnieje jeszcze ktoś, kto tego nie widział, to musi zobaczyć ten film. Nie ma wyjścia, klasyk gatunku.

 

OCENA: ♦♦♦♦

 
1 , 2 , 3
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk