RSS
wtorek, 29 marca 2011
PRZEPOWIEDNIA (org. THE MOTHMAN PROPHECIES)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2002

REŻYSERIA: MARK PELLINGTON

GATUNEK: THRILLER

WYSTĘPUJĄRICHARD GERE

LAURA LINNEY

DEBRA MESSING

WILL PATTON

ALAN BATES


RECENZJA: John Klein to dziennikarz Washington Post i właśnie kupił z zoną ogromny, piękny dom. Jednak sielankę zakłócił wypadek samochodowy i śmierć żony - miała guza mózgu. Przed śmiercią Mary pytała Johna, czy 'tego' nie widział, a po jej śmierci pielęgniarz znalazł narysowane przez nią 'anioły'. Po dwóch latach John nagle, nie wiedząc za bardzo jak, znalazł się w Point Pleasant, gdzie zepsuł mu się wóz - zapukał więc do najbliższych drzwi o pomoc i jakże się zdziwił, kiedy gospodarz przywitał go... strzelbą, oskarżając go o nachodzenie kolejną już noc! Uratowała go policjantka Connie, powiadamiając równocześnie, że trochę tu niezwykłych rzeczy ostatnio się dzieje. Ludziom ukazywał się Mothman, zwiastujący i przewidujący nieszczęście. Jednak jakiego rodzaju i kiedy - John próbował to odkryć. Ludzie wokół zaczęli uważać go po woli za czubka, ale on widział, słyszał, dostawał wiadomości, które się sprawdzały... Aż wreszcie TO się wydarzyło...
Film trzyma w napięciu i jest dość mocny - najlepsze w tym jest to, że opowiada samą prawdę. W 1966 roku rzeczywiście zawalił się Silverbridge w Point Pleasant, zginęło 46 osób (nie jak w filmie 36) i rzeczywiście notowano zgłoszenia o pojawieniu się Mothmana. Co wydarzyło się wtedy dokładnie - tego nikt nie wie. Ustalono, że zbudowany 30 lat wcześniej most miał wadliwą śrubkę, która nie wytrzymała zbyt dużych obciążeń i słabej konserwacji i w czasie godzin szczytu most runął... Ale podobnież właśnie niektórzy wiedzieli... Bardzo to ciekawe i intrygujące, a film również - Gere z amantów w ostatnich latach przeistoczył się w aktora thrillerowego - i dobrze mu z tym. Film z klimatem i ogląda się w napięciu, szczególnie końcówkę.

OCENA: ♦♦♦♦♦

23:08, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 marca 2011
OSTROŻNIE, POŻĄDANIE (org. SE, JIE)

PRODUKCJA: CHINY \ HONGKONG \ USA\ TAJWAN

ROK: 2007

REŻYSERIA: ANG LEE

GATUNEK: OBYCZAJOWY

WYSTĘPUJĄNTONY LEONG CHIU WAI

WONG CHIA CHI

JOAN CHEN

ANUPAM KHER

LEE-HOM WANG


RECENZJA: Wong jest młodą studentką, bawiącą się w teatr. W związku z trudną sytuacją w latach '20 XX w. w Szanghaju, bedącym wówczas pod japońską okupacją. Wong dostaje się pod skrzydła chińskiego ruchu oporu, który ma za zadanie zabić pana Yee, pracownika chińskiego rządu, podejrzewanego o konszachty z japończykami. Wong ma zostać kochanką pana Yee i zdobyć jego zaufanie. Gra w mahjong z żoną pana Yee i jej przyjaciółkami, załatwia mu piękny garnitur i prawie jej się udaje - gdyby nie to, że pan Yee wyjeżdża. Po jego wyjeździe sprawy się komplikują - współpracownik spiskowców domaga się pieniędzy i zostaje zabity. Wong ucieka i zrywa kontakty ze spiskowcami. Po trzech latach jednak odnajdują Wong - pan Yee znowu jest tutaj! Wong i Yee zaczynają wreszcie płomienny romans. W tym czasie Yee rozbija kolejne części siatki spiskowców, a Wong próbuje wytrzymać napięcie podwójnej agentki. Wreszcie nadszedł zaplanowany dzień napadu. Czy Yee zginie?
Jeśli przebrnie się przez ten film, to się nawet można dowiedzieć. Całość trwa 2,5 godziny i nie jest to zbyt strawna lektura. Akcji nie ma tu kompletnie żadnej, jest tylko klimat. Ów klimat właśnie i piękne zdjęcia 'robią' ten film. Gdyby nie to, nie dałoby się tego filmu w ogóle oglądać. Przez 2,5 godziny mamy tu rozmowy kobiet przy grze, knowania spiskowców, ostre rżnięcie Yee z Wong i scena morderstwa. Myślę, że w 60 minutach dałoby sie to streścić i też porywającej akcji byś tu nie znalazł. No, ale nie jest to film akcji, tylko azjatyckie ambitne kino. Nieco męczące patosem, ale z drugiej strony urzekające zdjęciami i muzyką, a także grą aktorską. Film dla smakoszy i amitnych kinomanów, szukających czegoś więcej, niż pranie po pyskach.

 

OCENA: ♦♦♦

16:10, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 marca 2011
ZDRADZONY (org. BOUND BY LIES)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2005

REŻYSERIA: VALERIE LANDSBURG

GATUNEK: DTHRILLER

WYSTĘPUJĄKRISTY SWANSON

STEPHEN BALDWIN

CHARLES MALIK WHITFIELD

GLADYS JIMENEZ


RECENZJA: Max (Baldwin) poważnie spieprzył sprawę, zginęli przez niego ludzie - zawieszono go w pracy na 2 lata. Kiedy wrócił do wydziału zabójstw, jako partnera otrzymał Eddiego (Whitfield), równiez policjanta z przeszłością. Pierwszą wspólną sprawą okazał się trup z poderżniętym gardłem. Okazało się, że to były gwałciciel, który odwiedzał atelier pieknej fotograf Laury Cross (Swanson). Padają zarzuty, zawęża się krąg podejrzanych, a na pierwsze miejsce wysuwa się Boyle, właściciel kamienicy, w której mieszka Cross. Po przesłuchaniu Boyle ucieka, a w jego mieszkaniu policja znajduje istny ołtarzyk poświęcony Laurze. Max odkrywa, że Laura była obserwowana przez 'czujniki dymu' i wokół niej jest jakaś tajemnicza, niezdrowa atmosfera. Policjant daje sie wciągnąć, zafascynowany mistyczną panią fotograf, równocześnie pogrążając swoje małżeństwo. Kto był zabójcą? Jak z tego wyjdzie Max?
Cóż, pomysł nawet był niezły, ale wszystko tu trąca drugoligową podróbką 'Nagiego Instynktu'. Począwszy od plakatu, skończywszy na fabule. Gra aktorska jest beznadziejna: Stephen jest sporo słabszą wersją Aleca Baldwina i po prostu jest kiepski i bez wyrazu. Whitfield również nie poprawia sytuacji. Najlepiej grają tu balony Gladys Jimenez :) (filmowa żona Maxa). Tania sensacja, jednak da sie to oglądać, bo reżyserka rzuca różne poszlaki tu i tam i do końca nie jest się pewnym zabójcy, choć podejrzewać można już sporo wcześniej.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

20:26, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 marca 2011
POZA KONTROLĄ (org. BROKEN)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2006

REŻYSERIA: ALAN WHITE

GATUNEK: DRAMAT

WYSTĘPUJĄHEATHER GRAHAM

JEREMY SISTO

JAKE BUSEY

LINDA HAMILTON


RECENZJA: Hope przeprowadziła się do LA z Cleveland, porzuciwszy swojego chłopaka Willa. Był to zdecydowanie toksyczny związek, Will wciągnął ją w ćpanie, a Hope nie mogła przebić się na żadnych kastingach piosenkarskich i aktorskich, bo zawsze ktoś zauważył jej pokłute ramiona... Hope miała tego dość, balansowania na granicy i życia po to, żeby dać sobie w żyłę. Wyjechała i znalazła pracę w knajpce Blue Star. Pomogli jej tam wyjść z nałogu i pracowała sobie spokojnie. Poznajemy ją pewnej nocy, kiedy coraz bardziej zastanawia się nad sensem swojej przeprowadzki i każdy kto przychodzi do baru: młody zespół muzyczny, dwóch kolesi czekających na dealera, ekskluzywna dziwka i jej opiekunka, producent i reżyser, stara zniszczona kobieta... Wszyscy oni przypominają jej własne przeżycia i niespełnione marzenia. Aż wreszcie do pełnego baru wpada porzucony dawno Will i kiedy okazuje się, że Hope nie ma zamiaru do niego wrócić, terroryzuje wszystkich w knajpie. Czy film ma happy end? To zależy...
Film nie należy do łatwych w odbiorze, jest to dość ciężki materiał. Chwila obecna przeplata się z retrospekcjami, czasem ciężko się połapać, ale ogólnie wiadomo o co chodzi. Bardzo podobała mi się praca kamery, a także postaci drugoplanowe były niezwykle wyraziste. Sama główna bohaterka (Graham) jednak nie była zbyt przekonująca i myślę, że lepiej mozna było tę rolę obsadzić. Nie zmienia to faktu, że film jest naprawdę niezłym dramatem psychologicznym - a ja lubię takie. Dobre.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

13:57, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 marca 2011
ZA WSZELKĄ CENĘ (org. TO DIE FOR)

 

PRODUKCJA: USA \ WIELKA BRYTANIA

ROK: 1995

REŻYSERIA: GUS VAN SANT

GATUNEK: OBYCZAJOWY

WYSTĘPUJĄNICOLE KIDMAN

MAT DILLON

JOAQUIN PHOENIX

CASSEY AFFLECK

ILLEANA DOUGLAS

ED GRANT


RECENZJA: Susanne Stone (Kidman) ma swój cel w życiu i nie ma hamulców, aby go osiągnąć. Wychodzi za Larry'ego Maretto (Dillon), syna włoskich restauratorów i mimo, że obie rodziny inaczej sobie to wszystko wyobrażały, muszą się zgodzić na ślub. Susie nikt nigdy niczego nie odmówił, a Larry jest tak zakochany, że rodzice i siostra nie mówią nic... Susie znajduje pracę w lokalnej TV, najpierw jako sekretarka, ale jest tak upierdliwa, że szef wreszcie daje jej szansę jako  pogodynce. Oprócz tego kręci ona jeszcze materiał z młodzieżą, a w zasadzie z trójką nastolatków: przyćpanym Jimmy'm, prostackim Russelem i zakompleksioną Lydią. Życie toczy się całkiem szczęśliwie, jednak co Włosi, to Włosi, ludzie rodzinni - woleliby mieć gromadkę dzieciaków, więc Larry naciska na Susanne, która nie może pogodzić myśli o dzieciach z karierą telewizyjną. Spotykając się często z Russelem, Jimmy'm i Lydią, zaprzyjaźnia się z nimi i wdaje w romans z Jimmy'm. Wykorzystując naiwność dzieciaków, namawia ich do zabicia Larryego, co niebawem się dzieje. Sprawa wychodzi na jaw, ale kłamstwa Susanne gmatwają sytuację na tyle, że ona odchodzi wolna, a dzieciaki ladują w pudle... Jednak, jest jeszcze włoska rodzina...
Dziwny jest to film. Nakręcony jako program typu 'Uwaga', czy 'Ekspres Reporterów', z wywiadami z rodziną i znajomymi, przetykanymi normalnym filmem. Na co trzeba zwrócić uwagę koniecznie, to gra Kidman, Phoenixa i reszty aktorów - naprawdę świetna. Bo poza tym nie ma tu wiele. Film jest nudny i mało zabawny, choć szufladkuje się go jako komedię. Ciągnie się jak guma do żucia, ale... coś w tym filmie jest, co nie pozwala Ci go wyłączyć. To przede wszystkim wyborna gra aktorów i wcale się nie dziwię, że Kidman dostała za tę rolę nagrody i nominacje. Warty zauważenia jest również Phoenix. Jednak film nie jest porywający i wieje nudą...

 

OCENA: ♦♦♦

20:09, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2011
SLUMDOG. MILIONER Z ULICY (org. SLUMDOG MILLIONAIRE)

 

PRODUKCJA: WIELKA BRYTANIA

ROK: 2008

REŻYSERIA: DANNY BOYLE

GATUNEK: OBYCZAJOWY

WYSTĘPUJĄDEV PATEL

FREIDA PINTO

MADHUR MITTAL

ANIL KAPOOR

SAURABH SHUKLA

AYUSH MAHESH KHEDEKAR

AZHARUDDIN MOHAMMED ISMAIL

RUBINA ALI

MAHESH MANJREKAR


RECENZJA:  Jamal i Salim to bracia, mieszkający w najbiedniejszej dzielnicy Bombaju. Jamala poznajemy juz jako młodego mężczyznę, którego aresztowano przed pytaniem końcowym w teleturnieju Miliarderzy. Został posądzony o oszustwo, bo nikt przed nim nie dotarł tak daleko, znacznie bardziej biegłe umysły odpadały, a co dopiero jakiś herbaciarz ze slumsów! W czasie przesłuchania na komisariacie poznajemy historię jego życia - z bratem jako dwaj muszkieterzy, przeżywamy smierć matki, poznajemy Latikę - trzecią muszkieterkę i całą ciężką przeprwaę chłopców i dziewczynki przez życie. Większość z pytań miała związek z życiem Jamala - stąd znał niektóre odpowiedzi, część zgadywał - jakoś dawał radę. Wprawdzie los rozdzielił muszkieterów: Jamal znalazł pracę, Salim został gangsterem, a Latika żoną bossa mafii, jednak i Jamal i Latika dążyli do tego, aby być razem. Pomagał im w tym Salim, choć czasem odwracał się plecami, to jednak zachowywał się jak na starszego brata przystało. Czy Jamal wygrał? Pieniądze, czy miłość? Może obie te rzeczy?
Do nagradzanych wielokrotnie filmów podchodzę zwykle jak pies do jeża, bo często okazuje się, że takie filmy to pseudointeligencka papka dla internetowych znawców i krytyków... Na szczęście Slumdog nie jest przereklamowany. Jest to doskonały i dynamiczny film, pokazujący skrajną biedę w Indiach, kontrastującą z kapiącym złotem bogactwem. Do tego film okraszono świetną muzyką w wykonaniu indyjskich wykonawców w Wielkiej Brytanii. Ogląda się to doskonale, mimo dwóch godzin nie ma tutaj żadnych dłużyzn - doskonałe kino.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

22:44, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 marca 2011
ZIMNE DRANIE (org. ICE HARVEST)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2005

REŻYSERIA: HAROLD RAMIS

GATUNEK: KRYMINAŁ

WYSTĘPUJĄJOHN CUSACK

BILLY BOB THORNTON

CONNIE NIELSEN

OLIVER PLATT

RANDY QUAID

NED BELLAMY


RECENZJA: Charlie Arglist (Cusack) to prawnik, rozwiedziony, próbujący poderwać laskę Renatę (Nielsen), która leci tylko na facetów z gruuubym portfelem. Vic (Thornton) to koleś robiący kasę na seksie. Obaj zwijają ponad 2 mln dolców pewnemu gangsterowi. Jednak jeśli uważali, że ujdzie im to na sucho, grubo się pomylili. Gangster zaczyna ich ścigać, jest świąteczna noc, Charlie próbuje wyrwać Renatę, spotyka starego przyjaciela Pete'a (Platt) i ostro się bombardują w barze. No, Pete gorzej, tak, że zaprasza Charliego na wigilię. W sumie nic takiego, gdyby nie to, że żona Pete'a była wcześniej zoną Charliego i to on jest ojcem dzieci... Nie ważne. Ważne jest to, że gangsterzy dorwali Vica. Obaj muszą sobie poradzić z nawałem kłopotów, jakie spadły na ich głowy tej nocy. Ktoś tu musi zginąć i niewątpliwie zginie...
Rany... jak popatrzyłem na obsadę, to pomyślałem, że film musi być świetny. I przez godzinę myślałem, że umrę z nudów. Dopiero ostatnie 30 minut przyniosło jakąkolwiek akcję i przestałem film oglądać tylko jednym okiem. Zakończenie nie było spodziewane i dość... intrygujące, ale to dobrze. Tylko, że do tego zakończenia trzeba dotrzeć przez ugory i manowce... Reżyser nie dał zdecydowanie rady, nie pomogła za bardzo dobra gra aktorów - film jest nudny!

 

OCENA: ♦♦♦

17:46, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 marca 2011
HAPPY-GO-LUCKY

 

PRODUKCJA: ANGLIA

ROK: 2008

REŻYSERIA: MIKE LEIGH

GATUNEK: OBYCZAJOWY

WYSTĘPUJĄSALLY HAWKINS

EDDIE MARSAN

ALEXIS ZEGERMAN

SINEAD MATTHEWS

KATE O'FLYNN

ANDREA RISEBOROUGH


RECENZJA: Poppy jest 30-letnią, samotną nauczycielką, mieszkającą ze swoją przyjaciółką Zoe. Razem z koleżankami imprezują, piją i wiodą żywot beztroski. Poppy ma cholernie wkur...zający sposób bycia, jest wiecznie usmiechnięta, wygłupia się i żartuje ze wszystkiego. Zapisuje się na kurs prawa jazdy i uczy się pod okiem kontrowersyjnego i impulsywnego instruktora Scotta, z którym popada w wieczny konflikt - on sztywny i zasadniczy, ona beztroska i żartobliwa... Wreszcie Poppy poznaje faceta, zaczyna się z nim umawiać, wszystko jest dobrze, tylko... nie kończy kursu prawa jazdy.
I co? I tyle. Całe 2 godziny są przegadane, przechichotane przez Poppy i film jest tak naprawdę o niczym. Za co dostał tyle nagród, to ja nie wiem. Nominacja do Oscara, Srebrny Niedźwiedź, Satelita, Złoty Glob... Fakt, że większość za grę aktorską Sally Hawkins (Poppy) i to jest jedyna rzecz, jaką tu warto dostrzec - aktorzy. A najlepszą rolę ma zdecydowanie Eddie Marsan (instruktor Scott)! Poza tym film jest długi, nudny i wcale nie jest śmieszny...

 

OCENA: ♦♦♦

23:16, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2011
OBCY 2 - DECYDUJĄCE STARCIE (org. ALIENS)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 1986

REŻYSERIA: JAMES CAMERON

GATUNEK: SCIENCE-FICTION

WYSTĘPUJĄSIGURNEY WEAVER

CARRIE HENN

MICHAEL BIEHN

PAUL REISER

LANCE HENRIKSEN

WILLIAM HOPE

AL MATTHEWS

JENETTE GOLDSTEIN

COLETTE HILLER

BILL PAXTON


RECENZJA:  O ile pamiętamy z pierwszej części, Ripley rozwaliła stację, wyrzuciła obcego z kapsuły i się zahibernowała. Po 57 latach odlaleziono, całkiem przypadkiem, jej statek ratunkowy. Ripley została odhibernowana i przesłuchana na okoliczność zniszczenia drogiegio sprzętu. Komisja nie chciała dać wiary opowieściom, tym bardziej, że w miejscu zdarzeń sprzed 57 lat istniała sobie spokojnie kolonia osadników i nikt nic nie zauważył. Do czasu. Chciwa korporacja, podrażniona opowieściami Ripley o potworach z kwasem zamiast krwii, wysłała osadników na poszukiwania. Na ich nieszczęście - znaleźli czego szukali. Osada przestała dawać znaki życia. Wysłano tam więc brygadę komandosów wraz z samą Ripley jako specjalistą. Oczywiście osadników znaleziono - wszyscy stanowili pożywkę dla obcych, których okazało się tu być setki, istna wylęgarnia. Znaleziono tylko jedną żywą osobę - dziewczynkę Newt, która zaprzyjaźniła się z Ripley. Komandosi odpadali jeden po drugim, Burke - wysłannik korporacji, koniecznie chciał przywieźć egzemplarz obcego do domu, sabotując pracę ekipy, wahadłowiec krążący między statkiem a osadą, zaatakowany przez obcego, wybuchł. Mozna były ściągnąć kolejny ręcznie ze statku, ale to wymagało przebicia się przez hordy obcych i sprowadzenia go tu sterując zdalnie. Android Bishop podjął się tego zadania, cała reszta próbowała odeprzeć ataki stworów, przedostając się na lądowisko. W ostatnim momencie jednak Newt została porwana przez obcego do gniazda. Ripley rzuciła się na pomoc, odkrywając samą Matkę...
Uhhh... Jest to zdecydowanie najlepsza seria s-f, jaką kiedykolwiek widziałem. Przebija nawet Gwiezdne Wojny i mimo, że tendencja do sequeli dopadła i Aliena, nie szkodzi, 'Ósmy Pasażer Nostromo' był wszakże najlepszy, ale każdej kolejnej części nic nie brakuje. Napięcie, emocje nie maleją przez prawie cały film, mało jest czasu na oddech. I moje ulubione zdanie z filmu, świetnie go puentujące: "Ripley, I'm scared"...

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

18:50, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 marca 2011
MIŚ

PRODUKCJA: POLSKA

ROK: 1980

REŻYSERIA: STANISŁAW BAREJA

GATUNEK: KOMEDIA

WYSTĘPUJĄSTANISŁAW TYM

KRZYSZTOF KOWALEWSKI

JERZY TUREK

CHRISTINE PAUL-PODLASKY

BRONISŁAW PAWLIK

IRENA KWIATKOWSKA

BARBARA BURSKA

MAREK SIUDYM


RECENZJA:  Ryszard Ochódzki jest prezesem Klubu Sportowego Tęcza i wlaśnie rozstał się z zoną, która opusciła go dla byłego ministra. Była żonka urządziła go niemiłosiernie, wyrywając z jego paszportu kilka kartek (to lata '80!), przez co prezes nie może nigdzie wyjechać - a musi - gra toczy się  o sporą kasę, ulokowaną w banku w Londynie. Odebrać ja może tylko albo Ryszard Ochódzki albo Irena Ochódzka. Kto szybciej dotrze do londyńskiego banku? Rysio pociąga za wszelkie dostepne sznurki, znajduje sobowtóra żeby pojechać na jego paszport do Anglii, rozkochuje w sobie aktoreczkę, przy okazji kręci mocne lody na półlegalnych interesach.
Kultowy film Barei to nie tylko prześmiewcza historyjka rodem z PRL-u. Fabuła poprzetykana jest niezliczona ilością genialnych scenek, pozornie nie związanych z filmem, ale wprowadzających dynamikę i śmiech. Praktycznie każde zdanie z filmu mozna cytować jako kanon i w każdym zdaniu jest treści, że film ten nie nudzi się nawet po 50-tym obejrzeniu.  Zjadliwa satyra na PRL kończy się jednak bardzo poważnie, wykładem o tradycji, nieco zaskakującym w konwencji całości, jednak doskonale podsumowującym cały obraz. Polskie komedie już nigdy nie bedą tak śmieszne jak wówczas, choćby nie wiem jak próbowano je podrobić (patrz 'Ryś' czy nowe 'Alternatywy 4'). Klasyka gatunku w każej sekundzie projekcji.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

18:42, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk