RSS
piątek, 14 grudnia 2012
DUMA I UPRZEDZENIE (org. PRIDE AND PREJUDICE)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2003

REŻYSERIA: ANDREW BLACK

GATUNEK: KOMEDIA ROMANTYCZNA

WYSTĘPUJĄ: KAM HESKIN

ORLANDO SEALE

KELLY STABLES

LUCILA SOLA

BEN GOURLEY

HENRY MAGUIRE

RAINY KERWIN

RECENZJA: Elizabeth (Heskin) studiuje i mieszka z kilkoma dziewczynami w domku - w tym ze swoją przyjaciółką, Argentynką Jane. Pracuje w księgarni, choć ani ona, ani tym bardziej jej pracodawca - a nawet klienci - wszyscy są nieszczególnie zadowoleni z jej pracy. Elizabeth napisała książkę i marzy o karierze pisarki, ale to Jane wysyła jej rękopis po wydawnictwach. I nic. Tak samo, jak w życiu osobistym... Łazi za nią obmierzły Collins, zaleca się przystojny Jack, ale wszystko na nic. Za to Jane ma ogromne powodzenie. Jest jeszcze wykręcona Mary i dwie siostry: wredna Lydia i jej cień, Kitty. Na imprezie okazuje się, że Jack chce kręcić z Elizabeth, ale z imprezy wyrzucił go niejaki Darcy. Za to absztyfikant Jane podoba się bardzo Lydii i zagięła ona na niego parol. Wprawdzie Darcy próbuje dość nieudolnie poderwać Elizabeth, ale nawet jego propozycja wydania jej powieści kończy się awanturą... To w końcu kto: Jack, czy Darcy? Decyzja jest trudna... 
    Nie pomnę, ile jest ekranizacji książki Jane Austin. Ta, niestety jest jedną z gorszych. Rzadko widuję tak naciąganą ekranizację - bo ta koło oryginału nawet nie leżała. Po drugie, rzadko ogląda się tak słabą grę aktorską. Lucila Sola, grająca Jane, daje totalny popis anty aktorstwa. Ja wiem, że to jej pierwszy film, ale każdy kolejny był jeszcze gorszy. Zresztą, wpasowuje się dokładnie w cały film - miałki, słaby i mało zabawny. Cukierkowe postaci, zero dramatyzmu, niewiele związku z powieścią - nie załatwią tego cytaty z książki co kilka scen... Słabizna.

OCENA: ♦♦♦◊◊◊◊◊◊◊

22:21, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 grudnia 2012
MÓJ ROWER

PRODUKCJA: POLSKA

ROK: 2012

REŻYSERIA: PIOTR TRZASKALSKI

GATUNEK: KOMEDIODRAMAT

WYSTĘPUJĄ: ARTUR ŻMIJEWSKI

MICHAŁ URBANIAK

KRZYSZTOF CHODOROWSKI

WITOLD DĘBICKI

ANNA NEHREBECKA

RECENZJA: Włodek (Urbaniak) na stare lata doigrał się. Knajpiany klarnecista został sam - syn Paweł (Żmijewski) w Berlinie robi światową karierę jako pianista, wnuk Maciek (Chodorowski) mieszka z mamą w Londynie. Żona Basia (Nehrebecka) któregoś pięknego dnia po prostu odeszła. Włodek znalazł się w szpitalu, a do niego zjechali zaniepokojeni Paweł i Maciek. Wszystkich trzech panów łączą dość skomplikowane uczucia. Każdy ma swojemu ojcu coś do zarzucenia, ale nie do końca potrafi to wyrazić właściwie. Wszyscy trzej jadą na Suwalszczyznę, aby odnaleźć Basię i przez kilka dni muszą spędzić czas razem ze sobą, nad jeziorem, w pięknej scenerii, ale i wśród wzajemnych docinek, oskarżeń i pretensji. I ta własnie okazja bycia razem powoduje, że panowie zaczynają się rozumieć i na powrót łapią ze sobą kontakt. Nieco szorstki, męski, ale głęboki i wzruszający.
    Bo wzruszający to jest dobre określenie tego filmu. Faktycznie, raz się śmiejemy, bo jest tu sporo zabawnych momentów, raz zamieramy, bo dzieje się coś strasznego, a innym razem ukradkiem co poniektórzy ocierają łezkę wzruszenia. BO ten film to mieszanka uczuć i smaków. Trochę słodki, ale i cierpki, czasem wręcz gorzki - aby za chwilę znowu wywołał uśmiech. Fantastyczny film, i do tego prawdziwy, o uczuciach facetów. Gry np. Urbaniaka można się czepnąć, bo jest nieco drętwa, ale pamiętajmy o tym, że to muzyk, a nie aktor. Absolutnie genialne za to są zdjęcia Piotra Śliskowskiego (wyborne kadry!) i równie doskonała muzyka Wojciecha Lemańskiego. Chropowaty film o chropowatych męskich duszach.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦♦◊

21:47, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 grudnia 2012
ZAPAŚNIK (org. THE WRESTLER)

PRODUKCJA: FRANCJA \ USA

ROK: 2008

REŻYSERIA: DARREN ARONOFSKY

GATUNEK: DRAMAT

WYSTĘPUJĄ: MICKEY ROURKE

MARISA TOMEI

EVAN RACHEL WOOD

RECENZJA: To już 20 lat, odkąd Ram (Rourke) pławił się w glorii i chwale wspaniałego wojownika. Dziś jest wrakiem, który ledwo wiąże koniec z końcem. Mieszka w przyczepie kempingowej, do której nawet nie może się dostać, bo nie płaci... Tak, walczy jeszcze na jakichś podrzędnych ringach, ale to nie to samo. Z wojownika stał się wyrobnikiem-rzeźnikiem na tanich prochach... Wprawdzie manager wymyślił walkę z Ayatollahem na 20-stą rocznicę walki, ale Ram trafia wreszcie do szptala - jego serce nie wytrzymuje obciążenia stresu, leków i sterydów. Po wszczepieniu by-passów Ram próbuje ćwiczyć i wrócić na ring, ale to nie jest łatwe. Próbuje się pozbierać, pogodzić z córką, ale bardzo doskwiera mu samotność - z nią nie umie wygrać, jak na ringu. Nie udaje się z córką, nie udaje się z kobietą... Na ringu może nawet umrzeć, wszystko jedno...
    Świetnym pomysłem było odgrzanie Rourke'a - do tej roli pasuje idealnie. Zmęczony życiem, przegrany wszędzie, tylko nie na scenie - Rourke nawet nie musi grać, wystarczy, że będzie sobą. Tak, czy owak, wyszło mu to świetnie, w tę rolę wcielił się rewelacyjnie. Film opowiada o podstarzałym zapaśniku, opuszczonym przez wszystkich i nawet jeśli próbuje naprawić swoje błędy młodości i tak wszystko potrafi spieprzyć. Ciągle jest sam. I dobrze się czuje tylko na scenie, kiedy czuje, że nie jest sam. Świetny dramat, wciągająca historia i doskonały rzut oka za kulisy walk zapaśniczych. Ambitny film o mało ambitnym praniu po mordach - ale jak się okazuje, nawet z zapasów można zrobić sztukę :) Fantastyczny! 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦♦◊

22:59, nomaderro
Link Komentarze (1) »
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk