RSS
piątek, 28 stycznia 2011
DRAPIEŻNIK (org. THE FLOCK)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2007

REŻYSERIA: WAI KEUNG LAU

GATUNEK: THRILLER SENSACYJNY

WYSTĘPUJĄRICHARD GERE

KADEE STRICKLAND

AVRIL LAVIGNE

CLAIRE DANES


RECENZJA:  Eroll Babbage (Gere) to pracownik Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego, który ma odejść na emeryturę. Jest niezły w tym co robi, ale ciągnie się za nim parę brudów, ponieważ stosuje metody dość... pozaprotokolarne. A zajmuje się rejestrem wszelakich zboczeńców i perwersów seksualnych, wszelkiej maści. W związku z tym, że zwalnia wakat, na jego miejsce przyjęto młodą i ładną Allison (Danes), która na początku może wydawać się zbyt delikatną do tej roboty, bo Eroll nie przebiera w środkach, a zboczeńcy, których odwiedzają, nie należą do słodziaków. W tym samym czasie ginie kolejna dziewczyna, Harriet. Eroll i Allison próbują namierzyć zboczeńców, gdyż ci lubują się w odcinaniu członków ofiarom - nigdy jednak nie znaleziono szczątków, ani dowodów. Nie przeszkadzają nawet kłopoty z policją, oczywiście para urzędników dociera do przestępców i odnajduje ofiary - lub to, co z nich zostało.
Film jest jakoby powrotem Richarda Gere, pamiętanego głównie przez fanki ckliwych komedii romantycznych. Cóż, nie jest to komedia, a już na pewno nie romantyczna. Obraz jest dość brutalny, głównie z uwagi na odcięte kawałki ciał, plączące się to tu, to tam. Film jest nakręcony w ten szczegołny sposób, że wciąż czujesz zagrożenie, nawet jesli w sumie nic się nie dzieje - bo akcji jako takiej nie ma tu wiele. Jednak film wciąga i jest całkiem emocjonujący, szczególnie dzięki zastosowaniu prostych chwytów z kamerą. Małą rólkę zagrała tu gwiazdeczka kanadyjskiego rocka, Avril Lavigne. Niezły film, Gere pasuje do typa z rodzaju 'zły porucznik' i sprawdza się w tej roli. Mocne z klimatem.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

22:19, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 stycznia 2011
JESZCZE DALEJ NIŻ PÓŁNOC (org. BIENVENUE CHEZ LES CH

 

PRODUKCJA: FRANCJA

ROK: 2008

REŻYSERIA: DANY BOON

GATUNEK: KOMEDIA

WYSTĘPUJĄKAD MERAD

DANY BOON

ZOE FELIX

LINE RENAUD

ANNE MARIVIN

ZINEDINE SOUALEM


RECENZJA:  Philippe jest naczelinikiem poczty na ciepłym południu Francji. Ma żonę i synka, ale jest mało szczęśliwy - żona nagabuje go o awans i wyjazd na placówkę, najlepiej w jakimś prominentnym miejscu. Niestety, Philippe zostaje prześcignięty przez pewnego niepełnosprawnego i nici z wyjazdu... Dlatego decyduje się udawać własnie niepełnosprawnego, żeby dostać upragniony awans. Niestety, jest to zbyt grubymi nićmi szyte i za karę zostaje zesłany do Bergues na dalekiej północy. Zimnej, pełnej chamków o niezrozumiałym akcencie i na pewno alkoholików... Jedzie tam jak na skazanie, żegnany łzami przez rodzinę. Na miejscu, po pierwszym tygodniu nieporozumień, okazuje się, że północ nie jest taka zła i bardzo jest tam  przyjemnie. Pocztowa ekipa to szczerzy, zaufani przyjaciele, z którymi fantastycznie spędza się czas. Najgorsze jest to, że żona, która została na południu, wcale nie chce wierzyć Philippowi, więc on kłamie, że ledwo daje radę. Załamana żona upiera się, że pojedzie na tę straszną północ z mężem, aby razem przejść tę gehennę i... wszystko wychodzi na jaw. Jak się to wszystko zakończy, to trzeba zobaczyć.
Koniecznie. Francuskie komedie są raczej rozmymłane, ale to jest akurat ekstraklasa. Bardzo zabawny, przyjemny film, łamiący stereotypy pomiędzy południem i północą Francji. Jest to bardzo ciepły film o przyjaźni. Prześmieszne sceny naczelnika z Antoine na rowerach kompletnie pijaniutkich na pewno zostana na długo w pamięci. Tak samo rozbawiają próby dogadania się południowca z ludźmi z północy, momentami człowiek zwija się ze śmiechu :) Poważnie, jest to jedna z lepszych komedii francuskich. Świetne.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

18:32, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 stycznia 2011
KOMORNIK

PRODUKCJA: POLSKA

ROK: 2005

REŻYSERIA: FELIKS FALK

GATUNEK: DRAMAT OBYCZAJOWY

WYSTĘPUJĄANDRZEJ CHYRA

MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA

GRZEGORZ WOJDON

JAN FRYCZ

SŁAWOMIR ORZECHOWSKI

MARIAN OPANIA

KINGA PREIS


RECENZJA:  Lucjan Boehme (Chyra) jest wałbrzyskim komornikiem, twardym, nieugiętym i bezlitośnie skutecznym. Wiadomo, że wysoki odsetek ściągalności przyjaciół mu raczej nie przysparza... Ale to nie ważne, Lucjan nie ma ani rodziny, ani znajomych, jedynie kochankę (Kożuchowska) i po prostu kocha swoją pracę. A że nie jest to praca popoularna... Większość osób zastanawia się, czy jest chociaz jedna osoba, którą lubi Lucek. Lubi? Którą darzyłby jakimikolwiek uczuciami. Najbardziej zastanawia się nad tym jego pomocnik Janek (Wojdon), jeżdżący z Luckiem na windykacje. Lucek zostaje obrzucany obelgami, dostaje po ryju, szczują go psami... ale on jest nadal diablo skuteczny. Jednak okazuje się, że ma swoje dwa słabe punkty: znienawidzony ojciec i pierwsza, niezapomniana miłość Gosia (Preis). Jednak jego siła zaczyna się chwiać, kiedy przyszedł zabrać rzeczy chorej córce... Gosi, a piłkarz, mający przed sobą świetlaną przyszłość, powiesił się u niego na klatce. Jak zmienia to Lucka i czy w ogóle? Trzeba obejrzeć.
Koniecznie trzeba, bo jest to jeden z lepszych filmów polskich ostatnich lat. Chyra jest fenomenalny w roli Lucka, zresztą, gra aktorska jest na całkiem wysokim poziomie. Podczas oglądania zaczyna się człowiek zastanawiać, czym kierują się tacy ludzie, uprawiający zawody moralnie dwuznaczne i społecznie źle widziane... Nie dziwie się, że film otrzymał tyle nagród i że zgłoszono go jako kandydata do Oscara. Prawda, końcówka jest nieco naciągana i mało wiarygodna, ale co tam. A przy okazji, to co lubię: ładnie skręcony Wałbrzych - trochę zaniedbany i późnojesienny, ale pełen starych domów fabrycznych i pieknych kamienic. Świetny film.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

21:53, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 stycznia 2011
PAN ZYCIA I SMIERCI (org. LORD OF WAR)

 

PRODUKCJA: USA \ FRANCJA

ROK: 2005

REŻYSERIA: ANDREW NICCOL

GATUNEK: SENSACYJNY

WYSTĘPUJĄNICHOLAS CAGE

ETHAN HAWKE

JARED LETO

BRIDGET MOYNAHAN

IAN HOLM

DONALD SUTHERLAND


RECENZJA:  Yuri Orlov (Cage) pochodzi z Ukrainy i wraz z rodziną osiadł w NY, prowadząc knajpkę z ukraińskim żarciem. Ale Yuri chce czegoś więcej, a samo życie podsuwa mu rozwiązanie - handel bronią. Przecież tyle wojen jest na świecie, na pewno znajdzie się jakiś nabywca! Po pierwszej udanej transakcji wciąga w biznes swojego brata Vitalija (Leto) i zarabiają razem sporo kasy, dopóki Vitalij nie popłyną w kokę i spędzał więcej czasu na detoksie niż gdzie indziej. Oprócz handlu bronia, który pochłoną Yurija zupełnie, jego drugim marzeniem była zjawiskowa Ava Fontaine (Moynahan), modelka, o  której marzył już będąc nastolatkiem i zrobił wszystko, żeby ją zdobyć. Wykorzystał do tego oczywiście pieniądze zdobyte na broni, o czym Ava nie wiedziała - w sumie to nie chciała wiedzieć. W zasadzie to nikt nie wiedział. Yuri znał bardzo dobrze wszystkich dyktatorów i przywódców na świecie, dostarczając im broń i mimo, iż federalni w osobie Jacka Valentine (Hawke) deptali mu po piętach, nikt nigdy nic na niego nie miał, a żona o niczym nie wiedziała. Wyszedł najgorzej na bliskiej znajomości z brutalnym prezydentem Liberii i jego synem. To w sumie przez nich stracił wszystko, bo przecież wreszcie noga musi mu się kiedyś powinąć. Czy aby na pewno?
Fantastyczny to film. Cage jest narratorem całej historii i przede wszystkim opowiada część swojego życia, poświęconego handlowi bronią. Film jest świetnie skręcony, pokrętnie brutalny i straszny. Nic się w sumie niedzieje, ale w fabułę wplecione są momenty pokazujące wyraźnie Yuriemu, do czego sluży jego towar. I nie jest to obraz mający umoralnić widza i szafować hasłem 'Nigdy Więcej Wojny', nic z tych rzeczy. Yuri rzeczowo wyjaśni, jaka jest w tym jego rola. Jego tłumaczenia może nie są łatwe do zaakceptowania, ale... są nadzwyczaj logiczne. I w zasadzie nawet nam szkoda tego handlarza, ale szkoda nam równiez jego rodziny i ofiar owej broni na całym świecie. Rezyser pokazuje nam Yurija jako normalną, dobrą osobę, poświęconą rodzinie, która nawet nie jest gwałtowna czy brutalna - wręcz brzydzi się przemocą. To normalny facet, mąż, tata, któremu zdarzyło się mieć taką pracę, jaką ma. I co on ma z tym zrobić? Rewelacja.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦

22:07, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 stycznia 2011
GWIEZDNE WOJNY I. MROCZNE WIDMO (org. STAR WARS I. THE PHANTOM MENACE)

PRODUKCJA: USA

ROK: 1999

GATUNEK: SCIENCE-FICTION

REŻYSERIA: GEORGE LUCAS

WYSTĘPUJĄLIAM NEESON

EWAN MC GREGOR

NATALIE PORTMAN

JAKE LLOYD

IAN MC DARMID

SAMUEL L. JACKSON

TERENCE STAMP

AHMED BEST


RECENZJA:  Chociaż film powstał jako czwarty z kolei z sagi Gwiezdnych Wojen, tak naprawdę jest pierwszym i opowiada o samym początku. Federacja Handlowa chce napaść na planetę Naboo królowej Amilady, w tym celu dwaj rycerze Jedi Qui Gon i jego uczeń, Obi Wan, zostają wysłani w celu negocjacji pokoju. Do żadnych rozmów nie dochodzi - Federacja za namową Dartha Sidiousa próbuje zabić Jedi i napada na Naboo, biorąc królową w niewolę. Rycerze Jedi jednak uprowadzają ją, wraz z jej świtą i lecą na Tatooine, aby zebrać siły i skontaktować się z sojusznikami. Na Tatooine Qui Gon spotyka niezwykłego chłopca - Anakina Skywalkera, posiadającego wiele sprytu i... mocy. Po powrocie do Senatu, kiedy królowa nie była w stanie nic uzyskać od zapatrzonych w siebie i pieniądze senatorów, sprzymierza się z Gunganami ze swojej planety i razem walczą o wolność z flotą Federacji.
Cóż, jest to klasyka sama w sobie, cała podwójna trylogia GW to filmy świetne. Jako że maja już trochę lat, widać czasem niedoskonałości grafiki, ale i tak scenografie i pomysłowość w kreowaniu różnorakich kosmitów są nieprawdopodobne. Aktorstwo może nie powala, bo niestety ani Neeson, ani McGregor nie potrafili stworzyć bardzo przekonujących postaci, ale za to fajerwerki techniczne wynagradzają niedociągnięcia aktorskie. Poznajemy tu sam początek historii, dowiadujemy się skąd wziął się Anakin, spotykamy młodego Obi Wana, widzimy zasługi R2D2 dla królowej i skąd wziął się 3PO. Nie jest to obraz na miarę części 4-6, ale i tak jest wg mnie świetny. Absolutnie genialne postaci to Jar Jar Binks, którego język jest wybitny (mówię tu oczywiście o oryginale!) i który wnosi wiele usmiechu podczas oglądania. No i mały Anakin (Jake Lloyd) również daje radę. Niech moc będzie z Wami!

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

20:03, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 stycznia 2011
POJEDYNEK (org. SLEUTH)

PRODUKCJA: USA

ROK: 2007

REŻYSERIA: KENNETH BRANAGH

GATUNEK: SENSACYJNY

WYSTĘPUJĄJUDE LAW

MICHAEL CAINE


RECENZJA:  W domu u słynnego powieściopisarza Wyke'a spotyka się dwóch mężczyzn. Pierwszy, stary, to wspomniany Andrew Wyke. Drugi to młody fryzjer-aktor, Milo Tindle. Po wstępnej wymianie zdań, oprowadzeniu po pieknym domu, to znaczy po ok. 15 minutach, panowie dochodzą do sedna: Milo jest kochankiem żony Wyke'a i przyjechał po rozwód. Zaczyna się gra, w którą chciał wciągnąć Wyke młodego Tindle'a. Cały film jest grą pod tytułem 'kto bardziej upokorzy rywala'. Zaczął Wyke, potem zemsta Tindle, aż wreszcie finał w trzecim secie. Kto wygra ten pojedynek na umysły? Trzeba zobaczyć, bo końcówka jest lekko zaskakująca. Lekko.
Film ten jest pokazem dwóch niezłych aktorów - nie gra tu nikt inny. Równie dobrze mógłby to byc spektakl teatru telewizji. Panowie wymieniają zdania, oferty - kto przechytrzy kogo, kto okaże się twardszy - stary, szczwany lis, czy młody, zdolny wróbel. Dodatkowym atutem sa dialogi, których jednak lepiej jest słuchać w wersji oryginalnej, bo chyba polska wersja jest mocno niedoskonała (nie jestem pewien, bo oglądałem oryginał, jednak z recenzji wnioskuję, że tłumaczenie jest do d...niczego). nie ma tu akcji, fajerwerków efektów specjalnych - tylko pojedynek dwóch aktorów. Niecodzienny film w dzisiejszych czasach. I dobrze, nawet bardzo!

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

22:23, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 stycznia 2011
TAJEMNICA STONEHENGE: APOKALIPSA (org. STONEHENGE APOCALYPSE)

 

PRODUKCJA: USA

ROK: 2010

REŻYSERIA: PAUL ZILLER

GATUNEK: SCIENCE FICTION

WYSTĘPUJĄMISHA COLLINS

HILLL HARPER

BRENT STAIT

TORRI HIGGINSON

PETER WINGFIELD

MICHAEL KOPSA


RECENZJA:  Wycieczkę odwiedzającą słynne Stonehenge tajemnicze pole siłowe zmiotło z powierzchni ziemi. Dr Jacob, uznawany za szaleńca i prowadzący swój program radiowy o UFO, odbiera w tym momencie dziwne przekazy pola siłowego. Próbuje namówić na wycieczkę swojego przyjaciela, Leshema, ale ten pochłonięty jest swoim własnym odkryciem i nie zgadza się nigdzie jechać. Oczywiście Jacob sam natychmiast wyrusza do Anglii, gdzie Stonehenge jest odgrodzone kordonem wojska. Bez problemu jednak przedostaje się w pobliże kamieni i obserwuje prace naukowców. Wszscy jednak widzą, że kamienie zaczynają się ruszać i stanowią coś w rodzaju reaktora atomowego! Jacoba pojmuje wojsko i wsadza do karceru, a sztab naukowców głowi się, o co u diabła chodzi. Za każdym ruchem kamieni wybucha kolejna piramida na ziemi: Meksyk, Egipt, Indonezja... Naukowcy dochodzą do tego, że jest to jakieś urządzenie mocy i fale wysyłane przez kamienie to swoiste odliczanie. Zostało tylko kilkanascie godzin. Rewelacji Jacoba nikt nie chce słuchać, wszyscy uważają je za bzdury, jednak jedna z naukowców, dr Leeds zauważa, że wszystko się zgadza z tym, co mówił Jacob. Namawia majora Peatmana, zabierają Jacoba i lecą do NY po klucz do wyłączenia urządzenia, wydobyty 100 lat temu z dna morza Śródziemnego. Kiedy są w muzeum, napada na nich grupa Leshema i zabierają klucz, bełkocząc coś o nowym porządku ziemi. Uruchamiają odkrytą przez siebie piramidę w Maine, USA (!!) i zagłada rozpoczęta. Jeszcze tylko 10 godzin i narodzi się nowy świat! Jacob jednak odzyskuje klucz i wraca do Stonehenge. Musi tylko zdążyć przed końcem odliczania i ... stawić czoła jeszcze jednemu z szaleńców! Ufff...
Takiej głupoty to dawno nie widziałem. Pomijając wybitnie tanie efekty specjalne, fabuła to również tzw. 'bzdera', a gra aktorów (chyba III liga) pozostawia sporo do życzenia. Mało konsekwentne pomysły, kretyńskie sceny, pseudonaukowy bełkot, częściowy brak logiki i ciągłości... Masakra, śmierdząca taniochą na odlegość wielu kilometrów. NIE polecam...

 

OCENA: ♦♦

21:03, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 stycznia 2011
PLAN DOSKONAŁY (org. THE INSIDE MAN)

 

PRODUKCJA: USA \ ANGLIA

ROK: 2006

REŻYSERIA: SPIKE LEE

GATUNEK: SENSACYJNY

WYSTĘPUJĄDENZEL WASHINGTON

JODIE FOSTER

CLIVE OWEN

WILLEM DEFOE

CHRISTOPHER PLUMMER


RECENZJA:  Sprawa jest prosta i mało skomplikowana. Zdarzył się napad na bank. Napastnicy zebrali personel i klientów, kazali im sie ubrać w takie same ciuchy, zamaskować i trzymali ich, czekając na spełnienie żądań. Detektyw Frazier (Washington) próbuje negocjować, wymyślając różne sposoby na podejście rabusiów, ale... czuje, że coś mu cały czas umyka... Tylko co? Właściciel banku, pan Case (Plummer) wynajmuje niezwykle skuteczną osobę do rozwiązywania nierozwiązywalnych problemów, panią White (Foster). Ma ona negocjować z napastnikami, żeby zawartość pewnej skrytki nie została ruszona, gdyż narazi to pana Case'a na poważne kłopoty. Ani White, ani Frazier w zasadzie nie uzyskują nic - włamywaczom się nie spieszy, a policja gubi się w domysłach. Frazier zagrywa va banque i wchodzi do banku, aby zobaczyć, czy z zakładnikami wszystko jest ok. W czasie wizyty prowokuje szefa (Dalton), ale ten go nie zabija, tylko wypuszcza z banku. Za karę jednak włamywacze zabijają zakładnika, co powoduje odstawienie Fraziera na bok i wejście antyterrorystów. Zanim jednak nastąpił atak, z banku wybiegło ok. 50 osób, ubranych jednakowo i tak samo przerażonych. W banku nie było już nikogo. Nie zginął nawet cent, śmierć zakładnika została sfingowana, a broń okazała się sztuczna. Teraz dopiero sprawa zrobiła się zagadkowa! Czy Frazier odkryje, co miał na celu napad, skoro nic się tak naprawdę nie stało?
Jest to film akcji bardzo niecodzienny, bo akcji w ogóle tu nie ma. Cały film długi, bo 2 godziny, trwa mentalna przepychanka między Frazierem a napastnikami. Jeśli się nie wkręcimy w film, czeka nas 120 minut ziewania. Ja natomiast wszedłem w to - nie znudziłem się, sam zachodziłem w głowę, po jaką cholerę oni napadli na ten bank i w jaki sposób u diabła wynieśli to, czego szukali! Koncówka jest nieco zaskakująca, bo niby cały czas widzimy co robią napastnicy, jednak zupełnie nie uświadamiamy sobie po co? dlatego uważam, że film jest niecodzienny, nietypowa sensacja jak na amerykański obraz - to raczej zagadka kryminalna. Mnie się podobało, ale jeśli ktos liczy na pościgi, strzelaniny - to nie tu. Zagadka, humor, brak przewidywalności.

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

23:14, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 stycznia 2011
TAJEMNICA RAJSKIEGO WZGÓRZA (org. THE SECRET OF MOONACRE)

 

PRODUKCJA: FRANCJA \ WĘGRY \ WIELKA BRYTANIA

ROK: 2009

REŻYSERIA: GABOR CSUPO

GATUNEK: BAŚŃ FAMILIJNA

WYSTĘPUJĄDAKOTA BLUE RICHARDS

IOAN GRUFFUDD

TIM CURRY

JULIET STEVENSON

AUGUSTUS PREW

NATASHA MC ELHONE


RECENZJA:  Maria Merryweather to biedna dziewczynka. Jej tatę zabili za nieoddane pożyczki i zostawił jej w spadku tylko i wyłącznie długi. aby się ich pozbyć, sprzedano posiadłość i Maria wraz z opiekunką Heliotrope musiała udać się na wieś do brata ojca, sir Benjamina. Po ojcu została jej tylko księga o księżycowej księżniczce i jej pieknych perłach, które sprowadziły nieszczęście i klątwę na rodziny Merryweatherów i De Noir'ów. Po przyjeździe do Doliny Moonacre poznaje prawdę o swojej rodzinie - okazuje się, że to co piszą w księdze, to szczera prawda. Obie rodziny nadal toczą walkę - w lesie panują De Noir, we wsi Merryweatherowie. Dookoła Marii dzieją się wciąż magiczne rzeczy - pies Rolf w lustrze staje się lwem, kucharz sir Benjamina potrafi znikać i pojawiać się, gdzie popadnie, pianino samo gra rzewne melodie, po ogrodzie biega jednorożec, a gwiazdy na suficie same spadają... Maria musi wziąć sprawy w swoje ręce i zostać prawdziwą księżycową księżniczką, aby pojednać obie zwaśnione rodziny.
Bajeczka to przednia dla dzieci, dorosłych może mierzić nieudolność efektów specjalnych i kiczowatość scenografii. Ale co tam, są elementy komedii (służba), jest trochę magii, film ogląda się przyjemnie, bo fabuła jest prosta i mało wymagająca. Taka sympatyczna drugoligowa bajeczka. Dzieci będą zachwycone.

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦

19:22, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 stycznia 2011
ŻYCIE NA PODSŁUCHU (org. DAS LEBEN DER ANDEREN)

 

PRODUKCJA: NIEMCY

ROK: 2006

GATUNEK: DRAMAT

REŻYSERIA: FLORIAN HENCKEL VON DONNERSMARCK

WYSTĘPUJĄMARTINA GEDECK

ULRICH MÜHE

SEBASTIAN KOCH

ULRICH TUKUR

ROBERT DE NIRO

VOLKMAR KLEINERT

THOMAS THIEME

HANS UWE-BAUER


RECENZJA:  Dreyman to popularny w NRD reżyser teatralny, cieszący się poparciem najwyższych sfer. Jego narzeczona, Christa-Maria, jest jedną z najbardziej wziętych enerdowskich aktorek. Brał ja więc również minister Hempf, zazwyczaj w hotelach lub w limuzynie, a Christa-Maria byla mu powolna, choć nadzwyczaj niechętna. Zły i odrzucony Hempf zlecił STASI inwigilację Dreymana, do której oddelegowano agenta Weislera. Ku wściekłości ministra, nic na Dreyera nie było, był czysty jak łza. Zresztą faktycznie, nic złego nie robił. Do czasu, kiedy reżyser Jerska, jego najbliższy przyjaciel, powiesił się, bo nie mógł pisać ani publikować w kraju niczego jako wróg publiczny. Od tej pory Dreyman wdał się w podejrzane konszachty z pracownikami teatru, nastawionymi antysystemowo. Od redaktora zachodnioniemieckiego Spiegla dostał małą maszynę do pisania i opublikował w RFN tekst na temat ogromnej liczby samobójstw we Wschodnich Niemczech. Napisał to oczywiście anonimowo, ale STASI podejrzewała jego. Weisler, siedzący cały czas na podsłuchu, oczywiście znał szczegóły akcji, ale... wszystko przemilczał w raportach. Wreszcie udało się agentom znaleźć haczyk na aktorkę - była lekomanką, za co osadzono ją w areszcie i przesłuchiwano, aż wydała narzeczonego i skrytkę. Przeszukanie nie dało żadnych efektów, poza ubocznymi... Końcówka filmu dzieje się już po zburzeniu Muru Berlińskiego i daje kolejne zaskoczenie...
Świetny jest to film i ogląda się go z niejakim przerażeniem. Dla ludzi urodzonych pod koniec lat '80 i później to musi byc jakieś science-fiction, niestety mniej więcej tak to wówczas wyglądało, nie tylko w NRD, ale i w calym Bloku Wschodnim. Film opowiada o człowieku - w zasadzie o ludziach, znajdujących się w tych trudnych czasach w sytuacjach wymagających wiele sprytu i lawiranctwa. W zasadzie wszyscy głównie  bohaterowie okazali się po prostu ludźmi: i Dreyman, i Christa-Marie, i w końcu Weisler, który poświęcił siebie i swą karierę, aby pomóc, obcym bądź co bądź, ludziom, narażając nawet swoje życie. Film jest dość długi, ale jest absolutnie wspaniały, mimo, że w rezultacie smutny i dramatyczny. Ale jak dla mnie jeden z najlepszych niemieckich filmów. Schluss!

 

OCENA: ♦♦♦♦♦♦♦♦

11:25, nomaderro
Link Dodaj komentarz »
Tagi
SKALA OCEN: 0 - yyy... ale o co chodzi? ♦ - gniot nie warty nawet minuty ♦♦ - rzadka okazja zaśnięcia w połowie ♦♦♦ - niestety mało udane, kupa ♦♦♦♦ - od biedy może być ♦♦♦♦♦ - średni, bez szału ♦♦♦♦♦♦ - nawet dobry, można obejrzeć ♦♦♦♦♦♦♦ - dobry film, spokojnie można polecić ♦♦♦♦♦♦♦♦ - bardzo dobre, podobało mi się ♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - świetny film, wybitnie polecam ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ - absolutny klasyk